Polscy siatkarze znów lepsi w rewanżu za Montreal

Siatkarskie gwiazdy z drużyny Huberta Wagnera pokonały 2:1 dawną ekipę Związku Radzieckiego w meczu okrzykniętym rewanżem za olimpiadę w Montrealu. - Najważniejsze, że po latach znów mogliśmy się spotkać na parkiecie - cieszył się Ryszard Bosek.
Trzydzieści lat temu w siatkarskim finale olimpiady w Montrealu Polska po meczu, który przeszedł do legendy polskiego sportu, zwyciężyła Związek Radziecki 3:2. W sobotę na parkiecie hali OSiR w Miliczu doszło do rewanżu za tamten finał. Organizatorzy zaprosili niemal wszystkie osoby związane w jakiś sposób z tamtym wydarzeniem. Mecz tak jak wówczas komentował dla TVP Wojciech Zieliński, a na parkiecie pojawili się m.in. Wójtowicz, Bosek, Rybaczewski i Stefański. Prawdziwą furorę zrobili jednak dawni reprezentanci ZSRR, którzy wystąpili w replikach strojów z 1976 r.! - Oni również byli zachwyceni ideą rozegrania takiego meczu - mówił później Ryszard Bosek. - Teraz chcą nas zaprosić na rewanż do Rosji.

Na parkiecie początkowo dominowali siatkarze dawnej ZSRR. Większość punktów zdobywał w tej fazie gry Panczenko, który - jako jeden z nielicznych - imponował mocnymi atakami z powietrza. Później jednak Polacy odzyskali inicjatywę, niemal wszystkie piłki kierowali do Boska, który był najskuteczniejszym graczem. Efekt - wygrali drugiego i trzeciego decydującego seta przy aplauzie rozentuzjazmowanej publiczności. - Na ten wiek forma dopisuje, ale nie jest to forma sprzed trzydziestu lat - śmiał się Bosek.

Z ławki trenerskiej nasz zespół prowadził wiceprezes PZPS Andrzej Warych oraz syn Huberta Wagnera - Grzegorz. - Fajnie, że właśnie teraz doszło do takiego spotkania. Kolejne rocznice będzie już trudniej organizować, bo trudniej będzie wyjść na parkiet - podsumował grę naszej drużyny. - Cieszę się, że wygraliśmy i że nikomu się nic nie stało - dodawał z uśmiechem Bronisław Bebel. - Chodziło o to, żeby się zobaczyć, porozmawiać. Przy okazji przekonaliśmy się, w jakiej jesteśmy formie fizycznej. Okazało się, że w niezłej.

Polska - ZSRR 2:1 (12:15, 16:14, 8:4)

Polska: Gościniak, Stefański, Bosek, Sadalski, Karbarz, Czaja oraz Bebel, Wójtowicz, Zarzycki, Rybaczewski; ZSRR: Panczenko, Sawin, Jermiłow, Seliwanow, Szurin, Starunski oraz Moliboga.