Legia - Wisła: pojedynek na słowa

W 29. kolejce Orange Ekstraklasy Legia Warszawa gra z Górnikiem Zabrze a Wisła Kraków z Arką Gdynia, jednak w rzeczywistości będzie to dla nich korespondencyjny pojedynek o mistrzostwo Polski.
Koniec walki o tytuł?

Mecz Górnik Zabrze - Legia w głównym kanale C+

Obie drużyny spotkają się w ostatnim meczu sezonu na Łazienkowskiej, jednak może on nie mieć żadnego znaczenia poza prestiżowym. Jeśli Legia, która ma 5 punktów przewagi wygra w Zabrzu - będzie mistrzem Polski. Choć dwie pierwsze drużyny w lidze zagrają z zespołami broniącymi się przed spadkiem, przystąpią do meczu wyjątkowo skoncentrowane, ponieważ każde potknięcie może się okazać brzemienne w skutkach. Zarówno piłkarze, jak i szkoleniowcy obu zespołów w pełni zdają sobie z tego sprawę.

Trener Legii, Dariusz Wdowczyk, nie lekceważy wagi spotkania. - To dla nas najważniejszy mecz sezonu - mówi. - Nic nam nie daje remis, dlatego będziemy grali o zwycięstwo. Tym meczem chcemy zapewnić sobie tytuł. Moich zawodników specjalnie mobilizować nie trzeba, bo wszyscy wiemy, o co gramy - tłumaczył.

Ostatnio pojawiły się plotki, że walcząca z Legią o tytuł Wisła Kraków chce dodatkowo sporą sumą pieniędzy zmobilizować "górników" w dzisiejszym meczu. -Wiem o tym z prasy, wszystko mi jedno, czy to dozwolone, czy nie, zajmujemy się tylko i wyłącznie naszą grą - skomentował pogłoski Wdowczyk.

Nadziei na dogonienie Legii nie traci Wisła. Trener Dan Petrescu bardzo poważnie podchodzi do dwóch ostatnich spotkań w sezonie - dzisiejszego z Arką i sobotniego z Legią. Rumuński szkoleniowiec już w poniedziałek "skoszarował" swoich piłkarzy. Zgrupowanie potrwa aż do sobotniego meczu w Warszawie. Przed środowym meczem Petrescu prosi o wsparcie kibiców. - Mam nadzieję, że na ostatnim meczu, jaki rozegramy w Krakowie, będą nawet przez 95 min głośno nas dopingować. Dopiero w ostatniej minucie ocenią, czy zawodnicy zasłużyli na buczenie, czy podziękowanie - apelował szkoleniowiec "Białej Gwiazdy".

Za to wcześniejsze wypowiedzi Rumuna skomentował Wdowczyk. - Przyzwyczaiłem się, że Petrescu i Wiśle przeszkadza wszystko - to że my strzelamy gole w ostatnich minutach, sędziowie, kalendarz. Jesienią, kiedy Wisła wygrywała, na terminarz nikt nie narzekał. Mieli przewagę, nikt im nie kazał jej roztrwonić -podkreślał trener Legii. - Myślę, że Petrescu powinien skoncentrować się bardziej na trenowaniu niż na buńczucznych wypowiedziach.

Zdaniem Legii:

Łukasz Surma: - Pewności zwycięstw oczywiście nie ma. To jest tylko sport i wszystko może się zdarzyć. Ale to my jesteśmy faworytem i gdybyśmy z Zabrza nie przywieźli trzech punktów, byłaby to nasza porażka. Chcemy mieć spokój, żeby w sobotę z Wisłą nie było nerwów, nie mamy wyjścia - musimy wygrać.

Łukasz Fabiański: - Podejrzewam, że w tym sezonie graliśmy na gorszych boiskach niż to w Zabrzu. Pewnie, że bramkarz musi specjalnie uważać, bo nie wiadomo do końca, jak piłka się odbije, ale prawdę mówiąc, za bardzo się tego nie obawiam.

Marcin Burkhardt: - Oglądałem mecz Wisły Kraków z Górnikiem i uważam, że do mniej więcej 60. minuty zabrzanie zagrali bardzo dobrze. Przypadkowo stracona bramka nieco podcięła im skrzydła. W Krakowie grali piątką w obronie, a że nieźle im to wychodziło, myślę, że z nami zagrają tak samo.

Zdaniem Wisły:

Paweł Kryszałowicz: - Trener chce, żebyśmy myśleli o meczu, bo jego zdaniem przez brak koncentracji nie wyszła nam pierwsza połowa w meczu z Górnikiem. Stąd pomysł na zgrupowanie. Co zrobić, taki zawód. Czas dla rodzin przyjdzie po sezonie. Na Legię nikogo nie trzeba specjalnie mobilizować. Górnik ma dodatkowy bodziec - walkę o utrzymanie. Jeśli mistrzostwo stracimy już w środę, powiemy sobie: "Takie jest życie", lecz i tak będziemy walczyć. Nie mamy nic do stracenia. Wicemistrzostwa nikt nam przecież nie odbierze.

Mariusz Pawełek: - Górnik będzie walczył o życie, o być albo nie być w pierwszej lidze, a Legii zawsze się ciężko grało na Górniku. Teraz jeszcze przyjdzie 15 tys. ludzi, adrenalina chłopakom z Górnika podskoczy, każdy będzie się chciał pokazać, by zapracować na nowy kontrakt.