Rooney czeka na cud

Wayne Rooney ma złamane dwie kości w stopie, a nie jedną. By zagrał na mundialu, trzeba podobno cudu
Mundial za cztery tygodnie, Wayne ma się wyleczyć za sześć. - Poczekam na Rooneya nawet do finału mistrzostw świata - mówi trener Anglików Sven Goran Eriksson. - Bo chcę wygrać ten finał.

Łamy angielskich gazet zawalone są informacjami o napastniku reprezentacji Erikssona, który w meczu MU z Chelsea doznał złamania kości w stopie. W środę Anglię obiegła wiadomość, że Rooney ma złamane dwie kości prawej stopy, a nie jak początkowo sądzono jedną. - Nie wiem, co to oznacza. Nie jestem pesymistą, ale on potrzebuje cudu. Cuda się zdarzają, ale czy tym razem? - pyta Eriksson. - To tak jakby Brazylia straciła przed mundialem Ronaldinho albo Francja Henry'ego. - dodał Szwed.

Angielskie media spekulowały, że dodatkowe złamanie przekreśla jakiekolwiek szanse Rooneya na wyjazd do Niemiec. Oficjalna strona Manchesteru zdementowała te informacje, twierdząc, że napastnik za sześć tygodni będzie gotowy do gry. - Rozmawiałem z Wayne'em. Dodatkowe złamanie nic nie zmienia. Nie jest ani lepiej, ani gorzej - powiedział pomocnik Chelsea i reprezentacji Frank Lampard.

Sam Rooney zachowuje spokój. - Jeśli tym razem się nie uda, wierzę, że czeka mnie jeszcze wiele mistrzostw. Oczywiście ciągle mam nadzieję na wyjazd do Niemiec. Ale na tym mundialu świat się nie kończy - powiedział 20-letni napastnik.

Specjalnie dla Rooneya do Manchesteru sprowadzono komorę tlenową. - Nie ma dowodów, że takie leczenie pomaga, ale nie ma też, że szkodzi. Zrobimy wszystko, by Rooney poleciał na mundial - powiedział trener MU Alex Ferguson. Zdaniem lekarzy wykorzystanie komory tlenowej może przyspieszyć gojenie rany, ponieważ zwiększa się produkcja czerwonych krwinek. Lekarze reprezentacji Anglii są w stałym kontakcie z medykami z Manchesteru. - Za kilka tygodni zrobimy kolejne prześwietlenie. Wtedy będziemy wiedzieli wszystko - dodał Ferguson. Szkot zaapelował do firmy Nike, by jeszcze raz zastanowiła się, czy jej obuwie nie miało wpływu na kontuzję Rooneya. - Wielu zawodników sprawdzało ten sprzęt i żaden nie miał problemów - ripostuje amerykańska firma.

W obliczu kontuzji Rooneya pocieszeniem dla Erikssona byłoby wyleczenie kontuzji przez Michaela Owena. - Rozmawiałem z nim wczoraj. Na mundial wyzdrowieje. Nie wiem tylko, czy będzie w formie - gorzko zakończył Eriksson.

Media rozpaczliwie przygotowują coraz bardziej surrealistyczne plany rezerwowe. W jednym z nich następcą Rooneya w pierwszej jedenastce ma być 40-letni Teddy Sheringham. Coraz to nowi reprezentacji Anglii sami ogłaszają, że są gotowi zastąpić Wayne'a. W ostatnich dniach uczynili to Peter Crouch z Liverpoolu i Joe Cole, który w Chelsea i reprezentacji jest bocznym pomocnikiem.