Pływak nie pływa po to, by zdobyć kolejne złoto

Najlepsze reprezentacje startują na mistrzostwach świata w Szanghaju. Brakuje Polaków i nie wszystkim to się podoba
Aleksandra Urbańczyk, wicemistrzyni Europy z Triestu, dużo lepiej pływa na krótkim basenie, gdzie - na częstszych nawrotach - potrafi wykorzystać wyjątkową dynamikę. - Czas dla zawodników ucieka. Oni trenują, aby startować, a nie dla sztuki. Ola zdobyłaby w Chinach medal. Medal mistrzostw świata! - mówi jej były trener Mariusz Wędrychowicz, który od dawna jest skonfliktowany z trenerem kadry Pawłem Słomińskim.

- Za rok są mistrzostwa świata na długim basenie w tym samym okresie, też na końcu świata, bo w Australii. Za dwa lata są igrzyska w Pekinie. Właśnie w Szanghaju można było zdobyć doświadczenie - twierdzi Piotr Generalczyk, trener wicemistrzyni Europy w stylu klasycznym Katarzyny Dulian. Generalczyk już w listopadzie prosił związek pływacki o możliwość startu Dulian w Szanghaju.

Dla 26-letniej znakomitej żabkarki Beaty Kamińskiej start w Szanghaju mógł być czymś dużo cenniejszym niż dla nastoletnich, czy 20-letnich pływaczek. Ona również lepiej pływa na krótkim basenie, co udowodniła w Trieście, zdobywając tytuł mistrzyni Europy.

- Nie wiem, dlaczego mistrzostwa wypadły z naszego kalendarza. Ja tu tylko trenuję. Decydują za mnie trenerzy i to oni mają rację - uważa Katarzyna Baranowska, kolejna mistrzyni Europy z Triestu.

Prezes Polskiego Związku Pływackiego Krzysztof Usielski wyjaśnia: - Priorytetem są dla nas mistrzostwa Europy w Budapeszcie na długim basenie. Zdecydowaliśmy z trenerem Słomińskim, że nie będziemy startować trochę tu, trochę tam, tylko wszystkimi siłami w Budapeszcie.

- Dwa, trzy lata temu, moi pływacy startowali we wszystkich najważniejszych zawodach. Teraz przyszedł czas na intensywny trening. Owszem, Paweł Korzeniowski mógłby jechać i wywalczyć kolejne złoto na 200 m motylkiem, ale po co? Amerykanie, Australijczycy i Brytyjczycy najsilniejszych pływaków zostawili w domu - tłumaczy Paweł Słomiński.

W Chinach nie ma Michaela Phelpsa, Iana Thorpe'a, Granta Hacketta, ale Amerykanów i Australijczyków nie będzie też w mistrzostwach Europy. Polacy mogliby jednak rywalizować w Szanghaju z 12 rekordzistami świata.

Trener Generalczyk uważa, że niechęć do startów na basenie 25-metrowym może wynikać również z tego, że pływacy zawodnicy Słomińskiego - Korzeniowski, Paulina Barzycka i najsłynniejsza Otylia Jędrzejczak - gorzej czują się na krótkim basenie niż na długim. Na 11 medali mistrzostw w Trieście siedem zdobyli zawodnicy nietrenujący na co dzień ze Słomińskim.