Polski kask Kubicy

Biało-granatowym bolidem F1.06 będzie jeździł Robert Kubica. We wtorek w Walencji BMW-Sauber po raz pierwszy zaprezentował swój samochód na sezon 2006.
Uroczysta, bo poprzedzona wystawną kolacją w poniedziałek, premiera pojazdu miała miejsce tuż po 9 rano. Tak wcześnie dlatego, że już po południu nowy bolid przeszedł pierwszy test na trasie toru w Walencji. Circuito de la Comunitat Valenciana Ricardo Tormo został wynajęty przez BMW-Sauber na wyłączność aż do czwartku. Kubica we wtorek jednak nie jeździł - bolid prowadził tylko Niemiec Nick Heidfeld, który w sumie przejechał cztery okrążenia. Między 23 a 26 stycznia zespół Kubicy będzie jeździł w Barcelonie na Circuit de Catalunya już razem z innymi testującymi teamami.

Równocześnie z bolidem zaprezentowano kierowców i ich kaski. Ten Kubicy odróżnia się od dwóch pozostałych, bo został pomalowany tylko na biało-czerwony kolor. Kaski Heidfelda i Kanadyjczyka Jacques'a Villeneuve'a mają jeszcze żółte i czarne dodatki.

BMW-Sauber to nowy-stary zespół w Formule 1. W poprzednim sezonie BMW stanowiło jeden team razem z Williamsem, a Sauber był odrębnym teamem. W czerwcu 2005 roku BMW podjęło jednak decyzję o zakupieniu szwajcarskiego Saubera. - Ten sezon to dla nas czas dostosowania się. Nie obiecujemy miejsc na podium ani tym bardziej zwycięstw - powiedział szef zespołu Mario Theissen. - Wygranie wyścigu planujemy dopiero na trzeci sezon, a na razie zależy nam na postępach.

W tym celu BMW-Sauber powołał specjalny, testowy zespół inżynierów, bo zamierza jeździć jak najwięcej (w tamtym roku sam Sauber nie miał na to pieniędzy). - Na początku sezonu [12 marca - red.] powinniśmy być gotowi do testów na tym poziomie, na jaki stać najbogatszych w Formule 1 - zapewnił Theissen. To znacznie polepszy sytuację Kubicy, który poza piątkowymi oficjalnymi treningami przed Grand Prix będzie zdobywał doświadczenie głównie podczas testów. Polak może jednak nawet pojechać w GP - stanie się tak w przypadku kontuzji lub defektu samochodu któregoś z dwóch podstawowych kierowców zespołu - Heidfelda i Villeneuve'a.

F1.06 kryje w sobie nowy silnik, którego budowa i kształt determinowała wygląd bolidu. Silnik BMW P86 V8 jest bowiem mniejszy niż poprzedni produkt niemieckiego producenta dla teamu BMW-Williams - od tego sezonu w Formule 1 obowiązują nowe przepisy. Aby zwiększyć bezpieczeństwo kierowców, FIA (Międzynarodowa Federacja Samochodowa) postanowiła ograniczyć moc silników - pojemność spadnie z 3.0 do 2.4 litra, a zamiast dziesięciu cylindrów dozwolone będzie osiem. Dlatego nowy silnik BMW jest mniejszy, choć nieco cięższy - waży 95 kg. Szacuje się, że silniki V8 będą o mniej więcej 20 proc. słabsze od V10 z poprzedniego sezonu. Ale rozmiar nowego silnika BMW pozwolił aerodynamikom na stworzenie bardziej optymalnych kształtów. Przód bolidu został obniżony - kierowcy będą siedzieć niżej, samochód będzie miał lepszą przyczepność. Zmieniony został także kształt tylnego spojlera.