Rossi vs. Włosi - spokój Polaka

Wiele na to wskazuje, że kończy się przygoda Grzegorza Rasiaka z Tottenhamem. Cierpliwość stracili kibice, menedżer prawdopodobnie też


Sam zawodnik, który jutro obchodzi 27. urodziny, zaprzecza pogłoskom o ewentualnych przenosinach, jednak spora aktywność Tottenhamu na rynku transferowym powinna dać mu do myślenia. Roma właśnie potwierdziła, że londyński klub chce definitywnie wykupić będącego na 18-miesięcznym wypożyczeniu Egipcjanina Mido - Hassan świetnie spisuje się w Anglii i bardzo się z tego powodu cieszymy. Ale o ewentualnej sprzedaży porozmawiamy w czerwcu - powiedział dyrektor sportowy Romy Daniele Prade. Wcześniej "Koguty" ponoć interesowały się Christiano Vierim, ale Włoch podpisał właśnie kontrakt z AS Monaco. Mówi się też o przenosinach na White Hart Line napastnika Udinese Vincenzo Iaquinty. Wysoki (189 cm) Włoch miałby jednak trafić na Wyspy dopiero w lecie. Ma kosztować 10 milionów euro, a w kierunku przeciwnym miałby się udać któryś z piłkarzy Tottenhamu. Najnowsze nazwisko, jakie się pojawiło na transferowej giełdzie, to Bernardo Corradi z Parmy, napastnik o zbliżonych do Rasiaka warunkach fizycznych.

Menedżer Tottenhamu Martin Jol nic nie mówi o rezygnacji z Polaka, natomiast stanowczo domagają się tego kibice. Słaby występ Rasiaka - zagrał cały mecz, poza żółtą kartką za niesportowe zachowanie się nie wyróżnił - w przegranym meczu Pucharu Anglii z Leicester przelał czarę goryczy. W internecie zaroiło się od wyjątkowo krytycznych komentarzy, doszło nawet, patent wielokrotnie przerabiany w Polsce, do licytacji mało wybrednych epitetów pod adresem Polaka. "Worek treningowy", "mop", "wieszak na płaszcze" czy "piłkarz West Hamu" (czyli znienawidzonego lokalnego rywala) to kilka z nich.

W sobotę Tottenham gra mecz wyjazdowy z Liverpoolem. Jesienią w spotkaniu przeciwko ekipie Rafy Beniteza "Rossi" całkiem udanie zadebiutował w zespole (nieuznana bramka). Wygląda na to, że tym razem spotkanie obejrzy z ławki albo trybun. Zresztą spotka tam swojego rodaka Jerzego Dudka, który stracił miejsce w najlepszej drużynie 2005 roku.

Z Grzegorzem Rasiakiem, napastnikiem Tottenhamu, rozmawia Adrian Dąbek

Zdaniem angielskiej prasy Pana dni w ekipie Tottenhamu są policzone.

- Cały czas jestem zawodnikiem "Kogutów". Mój menedżer rozmawiał z trenerem dwa tygodnie temu i Martin Jol powiedział, że nie jestem ani na sprzedaż, ani na wypożyczenie.

Klub ponoć kupił Włocha Corradiego, który miałby Pana zastąpić.

- Nic mi o tym nie wiadomo. Byłem dziś na treningu i nie zauważyłem żadnych zmian. Obowiązuje mnie jeszcze 3,5-letni kontrakt z klubem.

Słyszał Pan o zainteresowaniu Pana osobą innych klubów angielskich?

- Doszły mnie słuchy o ofertach, ale teraz koncentruję się na grze w Tottenhamie. Sprawami transferowymi zajmuje się mój menedżer