Wichniarek odchodzi z Herthy

Artur Wichniarek dopiął swego i rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z Herthą Berlin. Niemieckie media podały, że na odchodne dostanie 1,3 mln euro.
Tydzień temu 28-letni napastnik odrzucił pierwszą propozycję klubu, który proponował mu za rozwiązanie umowy milion euro, czyli mniej więcej tyle, ile wynosiła jego roczna pensja (kontrakt wygasał w czerwcu 2007 r.). Jeszcze wcześniej Polak pozwał Herthę do sądu pracy, domagając się wypłaty kolejnej raty za transfer z Arminii (ponad dwa lata temu przyszedł do Berlina jako wolny zawodnik, więc cała suma transferowa trafiała do jego kieszeni). Klub nie chciał płacić, bo Wichniarek spisywał się fatalnie - w dwóch sezonach strzelił zaledwie cztery gole. Tej jesieni Polak zdobył bramkę w pierwszej kolejce, ale potem zagrał jeszcze tylko dwukrotnie.

Dziś Wichniarek jest wolnym zawodnikiem i może szukać sobie klubu. Problemem będą jego zarobki - jeśli nie obniży wymagań - może nie znaleźć pracodawcy. Kilka miesięcy temu o pozyskaniu Wichniarka mówiła Legia Warszawa, ale temat upadł. - Interesuje się mną jeszcze kilka innych klubów - mówił kilka tygodni temu piłkarz. - Karierę zakończę w Polsce, najchętniej w Widzewie. Sądzę, że już na początku nowego roku wiele się wyjaśni.

W Niemczech mówi się, że pozyskaniem Wichniarka interesuje się jego były klub Arminia Bielefeld. Polak strzelił dla niej 51 goli w 101 meczach, z czego 12 w Bundeslidze.