Bez Otylii nasi pływacy mają zdobyć sześć medali

Polska reprezentacja pływaków jedzie na mistrzostwa Europy bez swojej megagwiazdy. Otylia Jędrzejczak zapowiedziała wczoraj, że wystartuje w kolejnych mistrzostwach już w lipcu.
Polska wysyła na mistrzostwa Europy, które zaczynają się w czwartek w Trieście, aż 19-osobową reprezentację. To największa kadra w historii polskiego pływania. Byłaby jeszcze liczniejsza, gdyby pojechała z nią najlepsza polska zawodniczka Otylia Jędrzejczak.

- Zamierzam wrócić do pływania, chcę dołączyć do reprezentacji, chcę z nimi trenować i będę za nich trzymała kciuki - powiedziała wczoraj Otylia Jędrzejczak i... rozpłakała się. To ona w ostatnich latach była gwiazdą reprezentacji, jej sukces zainspirował kolejnych zawodników. - Dlatego teraz w tak ciężkim dla niej momencie chcemy, by była jak najwięcej czasu z nami. Z nami zawsze czuła się dobrze, w naszym towarzystwie czuje się najlepiej - podkreślał Paweł Korzeniowski, tegoroczny mistrz świata z Montrealu. To on pod nieobecność swojej koleżanki jest liderem reprezentacji. - Chcę zdobyć trzy medale, na trzech dystansach, w tym złoty - zapowiada Korzeniowski. - Mam nadzieję, że choć w części zastąpię Otylię, choć ona jest niepowtarzalna - dodał.

Nie zasiądzie za kierownicą

Nasza mistrzyni przechodzi rehabilitację i śledzi wyniki koleżanek z zespołu, które biją jej kolejne rekordy Polski. Jak zareagowała na wymazanie jej kilku rekordowych wyników? - Byłam wściekła - żartowała Jędrzejczak. Był to jeden z niewielu momentów podczas wczorajszej konferencji, gdy na jej twarzy zagościł uśmiech. - Byłam już dwa razy w basenie, próbowałam poruszać się od ściany do ściany - opowiadała z lekkim rozbawieniem Jędrzejczak. Na razie chodzi w wodzie w specjalnym pasie, ze względu na uraz kręgosłupa nie ma mowy o pływaniu. Przyznała, że pojawiły się sugestie, by zrezygnowała z udziału w plebiscycie na najpopularniejszego sportowca roku. - Zdecydowałam się wziąć udział, bo oddzielam życie prywatne od zawodowego, a tam będą oceniać sportowców - stwierdziła Jędrzejczak. - Nie chcę niczego sugerować, ale gdybym wygrała, zapewniam, że samochód nie będzie należał do mnie. Nie zamierzam zasiąść za kierownicą. Teraz jeżdżę z rodzicami jako pasażer - powiedziała Jędrzejczak. Jej trener Paweł Słomiński stwierdził, że ewentualny wygrany samochód oddałaby na licytację.

Otylię podniósł na duchu wybór na najlepszą pływaczkę Europy roku 2005 przez prestiżowe pismo "Swimming World Magazine". - Cieszy mnie to, że dziennikarze nie brali pod uwagę mojego życia prywatnego - i tu ponownie się rozpłakała.

Z decyzji Jędrzejczak o powrocie do sportu zadowolony był trener Słomiński. - Dla mnie ważne, że Otylia podjęła tę decyzję sama, nie było na nią żadnych nacisków z mojej strony lub kogokolwiek. Ona musi chcieć trenować, a teraz po wypadku ma podwójna motywację - mówił po konferencji Słomiński

Minimum sześć medali

Polska reprezentacja w Trieście będzie liczyć aż 19 osób. - Liczymy na minimum 6 medali - powiedział Krzysztof Usielski, prezes PZP. To skromne zapowiedzi, bo każdy z Polaków, by pojechać na mistrzostwa, musiał osiągnąć minimum na poziomie ósmego wyniku z poprzedniego czempionatu.