Polonia wygrywa z DGP-Azotami

Jedna dobra kwarta koszykarzy Polonii-SPEC Warszawa wystarczyła do pokonania DGP-Azotów Tarnów 86:82. Warszawiacy nadal jednak, muszą szukać rozgrywającego
Po rozstaniu z Brandunem Hughesem (wyrzucony z zespołu po tym, jak uderzył rywala po ostatnim meczu) Polonia stoi na rozstaju dróg. Dotychczasowego lidera zespołu udało się w sobotę zastąpić dobrą grą w ataku Mariusza Bacika i (w II połowie) Roberta Owensa, ale w meczu z jednym z najsłabszych zespołów ligi Polonia była bliska sensacyjnej porażki.

Bacik i Owens zagrali najlepiej zwłaszcza w trzeciej kwarcie, którą Polonia wygrała 33:14, przesądzając o wyniku. Nic jednak nie było w tym meczu pewne, co okazało się w końcówce, kiedy tarnowianie doprowadzili do remisu (a wcześniej przegrywali nawet 16 punktami). Na szczęście wtedy za trzy trafił znów Owens, a w ostatnich sekundach warszawiacy nie dali sobie odebrać wygranej.

Grę Polonii prowadzili na zmianę młody Tomasz Ochońko (0 asyst w meczu) i wciąż niezdrowy po kontuzji Łukasz Koszarek, ale tak naprawdę rozgrywającym był... center Bacik, który albo kończył akcje, albo odgrywał do partnerów (5 asyst). To wystarczyło na Azoty, ale na pewno nie wystarczy w następnym meczu - w Sopocie z Prokomem.

W swoim pierwszym meczu w Polonii rozgrywający Janavor Weatherspoon potwierdził, że... będzie to jego ostatni mecz w warszawskim klubie. Były zawodnik Turowa nic nie wniósł do gry w pierwszych dwóch kwartach, a później pojawił się na boisku tylko w końcówce, gdy trzeba było trafiać wolne. Nawet z tym był jednak problem - Amerykanin po faulach taktycznych wykorzystał tylko dwa z czterech wolnych, co mogło kosztować Polonię wygraną. Żadnej zmiany stylu gry, którą zapowiadał trener Kamiński, nie było.

Oficjalnie decyzja w sprawie Weatherspoona zapadnie we wtorek, ale nie ma szans, żeby został on w zespole. Być może w jego miejsce (albo raczej w miejsce Hughesa) wejdzie... Łukasz Koszarek, wracający do gry po kontuzji. Polonia po prostu nie ma w tej chwili pieniędzy na wzmocnienia. Jeśli jednak się znajdą, jest bardzo mocny kandydat do gry w "Czarnych Koszulach" - 28-letni Corey Williams (191 cm), który ma za sobą znakomite występy w Szwecji i Chinach, a także jest dobrze znany na asfaltowych boiskach Nowego Jorku. Williams pod koniec października stracił miejsce w składzie Toronto Raptors, ale w jednym z meczów przedsezonowych tego zespołu zagrał popisowo, zdobywając 10 punktów w 9 minut i wykonując decydujące akcje. Problem tylko, czy Polonię na niego stać.

Gracz meczu

Robert Owens

17 punktów w II połowie, w tym decydująca trójka