Real - Barca subiektywny Top 5 z ostatnich lat:



1. Sezon 1994/95

Debiut Raula w derbach w wieku zaledwie 17 lat schodzi na drugi plan za sprawą Ivana Zamorano. Chilijczyk ustrzelił hat-tricka, a Real rozgromił rywali 5:0. Poza tym spotkanie przypominało wojnę. Ronald Koeman znokautował José Emilio Amaviscę, a Hristo Stoiczkow wyleciał z boiska za brutalny, celowy skok na nogi Quique.



2. Sezon 2004/05

Na Camp Nou Real nie istniał (ani jednego celnego strzału na bramkę Victora Valdesa), a koncert gry dali gospodarze. Genialnie grał Ronaldinho, który występ ukoronował, pewnie egzekwując rzut karny i ustalając wynik meczu na 3:0. Świetnie zagrał też Eto'o i w Katalonii coraz śmielej zaczęto mówić o odzyskaniu mistrzostwa Hiszpanii.



3. Sezon 1997/98

Dziwny mecz na Bernabeu. Gospodarze atakowali non stop, ale na nic zdały się gole Raula i Davora Sukera, bo goście wygrali 3:2. „Duma Katalonii" zagrała w zupełnie innym stylu niż zawsze - bardzo defensywnie z ledwie trzema piłkarzami ofensywnymi i to było strzałem w dziesiątkę: Rivaldo, Giovanni i Luis Enrique strzelili po golu.



4. Sezon 2004/05

Real ochrzczony został kolosem na glinianych nogach, Barca nową potęgą, ale to stare gwiazdy z Madrytu utarły nosa swoim następcom. Raul, Zidane, Owen i Ronaldo pokazali, że pięknej gry jednak nie można zapomnieć i dzięki ich trafieniom Real wygrał 4:2.



5. Sezon 1999/2000

Sędzia nie uznaje gola Nicolasa Anelki, Sergi bezkarnie wybija piłkę ręką z linii bramkowej i Real tylko remisuje na Camp Nou 2:2. Bohaterem meczu jest Raul, dwa gole na terenie wroga zapewniają mu nieśmiertelność, a słynny gest z uciszaniem lżącej go publiczności zna chyba każdy kibic.