Masters Cup. Rekordy Federera, sezon Nadala

To ma być prawdziwa tenisowa "wielka draka w chińskiej dzielnicy". Z Masters w Szanghaju wycofali się Hewitt i Roddick. Ale kogo to tak naprawdę obchodzi? Wszyscy czekają na kolejną bitwę Rogera Federera z Rafaelem Nadalem. Relacje w Polsacie Sport.
O Federerze trudno mówić inaczej niż "terminator". Od dwóch sezonów zwycięża z taką łatwością, że coraz częściej nazywa się go "maszyną do wygrywania". U bukmachera Williama Hilla płacą tylko dziewięć funtów za jednego postawionego, jeśli "maszyna" wygra wszystkie... przyszłoroczne turnieje wielkoszlemowe. Na innych zawodników takie zakłady nie są nawet przyjmowane. W Masters, które Federer wygrał w ostatnich dwóch latach, rzecz jasna też jest faworytem (stawka 1,60).

Federer to też człowiek (a może znów maszyna) od rekordów. W tym roku pobił ich już tyle, że trudno nawet wszystkie wymienić. Ostatnio jako pierwszy od czasów Pete'a Samprasa dobił do pułapu 5 mln dol. rocznych zarobków na korcie. Szansę na wyrównanie kolejnego rekordu "z brodą" ma w Szanghaju. Jeśli zwycięży we wszystkich pięciu meczach, wyrówna osiągnięcie Johna McEnroe z 1984 r., który w całym sezonie wygrał 82 spotkania przy trzech zaledwie porażkach, czyli aż 96,5 proc. Federer do tej pory też przegrał trzykrotnie (pokonali go Safin, Gasquet i Nadal), a wygranych ma na koncie 77. - Można się pogubić w tych rekordach, ale każdy jakieś ma - mówi zwycięzca tegorocznego Wimbledonu i US Open. Pomyli się jednak ten, kto myśli, że Szwajcar ciągle jest taki skromny. - W dwóch spośród tych trzech przegranych meczów miałem piłki meczowe [z Gasquetem i Safinem - red.]. Rywalom trochę więc pomogło szczęście - powiedział niedawno Federer, sugerując, że tak naprawę powinien w tym roku przegrać tylko raz.

Nadal uratował sezon ATP

Z Federerem jest jednak pewien problem. Choć gra piękny ofensywny tenis, to jego ciągłe zwycięstwa mogą w końcu zacząć nużyć. Gdy zaczynał się ten sezon, były takie obawy. Wydawało się, że Federer po wywalczeniu trzech szlemów w roku 2004 teraz zapanuje już niepodzielnie. Tak się nie stało. O ile porażka Szwajcara w półfinale Australian Open z Safinem była w pewnym sensie przypadkowa (Rosjanin zagrał mecz życia), o tyle przegrana na Roland Garros już taka nie była.

Na kursie "terminatora" pojawiła się prawdziwa "rafa". Rafael Nadal, bo o nim mowa, wygrał z Federerem bezapelacyjnie. Szwajcar niby sporo się w tamtym meczu mylił, nie mógł złapać rytmu, ale to 19-latek z Majorki pogrążył go swoimi nieprawdopodobnymi rajdami po linii końcowej, w których potrafił odebrać każdą piłkę.

Nadala obwołano nowym "królem" (mówił tak m.in. Pat Cash) i choć do detronizacji Federera jeszcze daleko, to wydaje się, że leworęczny Hiszpan zasługuje na miano bohatera numer jeden kończącego się sezonu. To dzięki niemu było ciekawie, i to nie tylko ze względu na nową modę, jaką lansował na kortach (rybaczki i koszulki bez rękawków). Nadal wygrał 11 turniejów, pod koniec roku odnosił triumfy także na mniej lubianej przez siebie nawierzchni twardej (wygrał m.in. w Pekinie i Madrycie). - Oprawić w ramki i powiesić w salonie - mówi o swojej tegorocznej grze.

Z Federerem szli łeb w łeb. Odnosząc po cztery zwycięstwa, wygrali we wszystkich ośmiu turniejach z serii Masters. Wpadli na siebie tylko dwa razy. W Paryżu lepszy był Nadal, a na początku sezonu w Miami wygrał Federer, choć też był w tarapatach, przegrywał już 0:2 w setach. W dotychczasowych konfrontacjach z Federerem Hiszpan wciąż jednak prowadzi 2:1, bo wygrał z nim także raz w 2004 r.

Nadal chciałby, aby w Szanghaju doszło do ich kolejnego meczu, ale obawia się o nawierzchnię. - Jest dla mnie za szybka - powiedział po przylocie do Chin. Hiszpan ma też teoretycznie silniejszą grupę z Andre Agassim (35-letni Amerykanin zapowiedział w Chinach, że nie odchodzi na emeryturę, chce grać jeszcze minimum przez rok). Nadal boi się też o kontuzje, jego kolana zdecydowanie za dużo w tym sezonie przeszły, ale na urazy narzekają wszyscy, także Federer.

Trzymać kciuki za kostkę...

Jak co roku przy okazji Masters powraca temat zbyt długiego i wyczerpującego sezonu, który sprawa, że część zawodników nie przyjeżdża, a inni są mocno poobijani. Znów są więc obawy, że zamiast ekscytować się meczami, trzeba będzie ściskać kciuki za kostkę Federera i kolana Nadala, czyli części ciała, na które ostatnio narzekali faworyci. Jeszcze przed startem Masters z powodu urazów wycofali się Andy Roddick (plecy) i Marat Safin (kolano), co zmartwiło organizatorów, bo David Nalbandian, Gaston Gaudio i Ivan Ljubicić to jednak dużo niższa liga, przynajmniej medialnie. Najbardziej jednak rozzłościł Chińczyków Lleyton Hewitt, tenisista w Azji niezwykle popularny (głównie z powodów geograficznych, ale ma też np. duży kontrakt sponsorski z japońskim producentem rakiet i odzieży - firmą Yonex), który zrezygnował na cztery dni przed rozpoczęciem imprezy. Powód? Jego żona Rebecca Cartwright rodzi za dwa tygodnie. - Przepraszam, ale są w życiu pewne priorytety - powiedział Australijczyk. Chińczycy i władze ATP oficjalnie zachowują kamienne twarze, ale wiadomo, że nieobecność aż trzech gwiazd, w tym jednej z powodu ciąży (a w końcu chodzi o męski turniej!), jest im bardzo nie w smak.

Federer kontra Nadal

Prawa ręka, spodnie i wędka Nadala

Nadal trzyma rakietę w lewej ręce, ale tak naprawdę jest praworęczny. Zapytany w jednym z wywiadów, jak to możliwe, odparł, że "tak jakoś wyszło". Co ciekawe, największy idol Nadala - Carlos Moya - ma dokładnie na odwrót. Jest leworęczny, ale rakietę trzyma w prawej dłoni.

Spodnie. Już dawno tenisowa garderoba nie wywoływała takich emocji. Francuzi je wyśmiewają. To dla nich "gacie trzy czwarte", "rowerowe spodenki" i "pantalony toreadora". Spodnie Nadala zaprojektowała firma Nike, a Hiszpan jest do nich bardzo przywiązany. - Jest mi w nich wygodnie i nie mam zamiaru zakładać innych - mówi. Przed Wimbledonem rozpętała się dyskusja, czy konserwatywni Anglicy wpuszczą Nadala na Wimbledon. - Przecież są białe, poza tym kiedyś się grało tylko w długich. Więc o co chodzi? - dziwił się Hiszpan. Anglicy wpuścili, ale Nadal szybko odpadł. Nie przez spodnie, po prostu nie umie grać na trawie.

Nadal uwielbia łowić ryby. Gdy zapytano go, co będzie robił w swoje 19. urodziny (grał wtedy z Federerem na French Open), zażartował, że "oczywiście pójdzie na ryby".

Dziewczyna, krowa i perfumy Rogera

Dziewczyną najlepszego tenisisty świata jest Miroslava Vavrinec. Urodziła się na Słowacji, ale jej rodzice wyemigrowali do Szwajcarii. Poznała młodszego o dwa lata Rogera podczas igrzysk w Sydney. Razem grali w reprezentacji. Kariera Mirki szybko się jednak skończyła z powodu kontuzji stopy. Nie odstępują się na krok. Mirka jeździ z Rogerem na wszystkie turnieje, jest jego menedżerem. O ślubie na razie cicho.

Krowa Federera to Juliette. Dostał ją od władz miejskich Gstaad za zeszłoroczne zwycięstwo w Wimbledonie. Sam nadał jej imię. Krową opiekuje się miasto, ale Federer odwiedza ją co jakiś czas. Juliette jest chyba najsłynniejszą krową świata. O tym, że daje dobre mleko, z którego robi się pyszny ser, donoszą m.in. agencja Reuters i Associated Press.

Perfumy RF, zapachowy biznes Federera, ruszył w zeszłym roku. Kampania reklamowa ze sloganem "Feel the touch" i wizerunkiem Rogera podziałała. W Szwajcarii sprzedają się znakomicie. Podbój Europy wkrótce. Komplet (dezodorant, woda po goleniu, żel pod prysznic i perfumy) kosztuje 120 dol.

Roger Federer

Szwajcaria

24 lata

Ranking ATP: 1 (od lutego 2004)

Wygrane turnieje: 33

Największe sukcesy: Wimbledon (2003, 2004, 2005), Australian Open (2004), US Open (2004, 2005)

Zarobił na korcie (w karierze): 19,4 mln dol.

W tym roku: wygrał 11 turniejów, mecze (zwycięstwa-porażki): 77-3

Rafael Nadal

Hiszpania

19 lat

Ranking ATP: 2

Wygrane turnieje: 12

Największe sukcesy: Roland Garros, Monte Carlo, Madryt, Rzym (wszystko w 2005 r.)

Zarobił na korcie (w karierze): 4,5 mln dol.

W tym roku: wygrał 11 turniejów, mecze (zwycięstwa-porażki): 79-10

Oraz: Andre Agassi (USA), Nikołaj Dawidienko (Rosja), Gaston Gaudio (Argentyna)

Qi Zhong Tennis Centre

Mecze Masters Cup odbywają się na nowoczesnym stadionie mogącym pomieścić 15 tys. widzów, który jest częścią kompleksu sportowego Qi Zhong zajmującego 80 ha w południowo-zachodniej części Szanghaju. Otwarcia stadionu dokonał miesiąc temu Federer. Reszta kompleksu, w którym docelowo ma znajdować się m.in. 40 kortów tenisowych, ma być oddana do użytku do końca 2006 r. Wizytówką kompleksu jest rozsuwany dach w kształcie kwiatu magnolii zaprojektowany przez japońskiego architekta Mitsuru Sendę.

Wygrywali w poprzednich latach

2004(Houston)Federer
2003(Houston)Federer
2002(Szanghaj)Hewitt
2001(Sydney)Hewitt
2000(Lizbona)Kuerten
1999(Hanower)Sampras
1998(Hanower)Corretja
1997(Hanower)Sampras
1996(Hanower)Sampras
1995(Frankfurt)Becker
1994(Frankfurt)Sampras
Mistrzostwa ATP rozgrywane są od 1970 r., od 2000 r. pod nazwą Masters Cup, wcześniej nazywały się ATP Tour World Championship i Masters.

Faworyci bukmacherów

Federer1,6
Nadal2,45
Ljubicić3,1
Agassi12,5
Nalbandian15,0
Dawidienko30,0
Coria60,0
Gaudio60,0