Sport.pl

Triumf Barcelony. Real przegrał z Valencią

Ten chłopak to brylant - napisał barceloński ?Sport". Messi, ale też Ronaldinho i Eto'o sprawili, że w Katalonii znów mówi się o futbolu. Barca rozbiła Osasunę 3:0. Real przegrał u siebie z Valencią 1:2. Czerone kartki zobaczyli Beckham i Gravesen. Zidane nie strzelił karnego.
0 : 0
-
To były ponure dni dla fanów Barcy. I nie chodziło o to, że po siedmiu kolejkach ich drużyna traciła do Realu Madryt i Osasuny 5 pkt. Skandal ze szwagrem Joana Laporty Alejandro Echtevarrią sprawił, że wielu z nich przestało wierzyć słowom prezesa. Laporta, który wciągnął szwagra do zarządu, przyrzekał, że nie ma on nic wspólnego z fundacją generała Franco. Kilka dni temu okazało się, że Echtevarria w niej jest. Laporta do ostatniej chwili kręcił, zwlekał z dymisją szwagra, czym narobił sobie jeszcze więcej wrogów. W sobotę na Camp Nou pojawiły się więc transparenty wzywające go do dymisji, a nawet jeden stawiający znak równości między nim i Luisem Figo traktowanym w Katalonii jak zdrajca.

Z pomocą prezesowi pospieszyli piłkarze. Barca zagrała świetnie, osiągając momentami taką przewagę, że jej posiadanie piłki sięgało 76 proc. (w całym spotkaniu gospodarze byli przy piłce 66 proc. czasu gry). Wygrali zdecydowanie, ale wcale niełatwo.

W pierwszej połowie Osasuna fantastycznie się broniła. Starania Messiego, Eto'o i Ronaldinho nic konkretnego nie dały poza olbrzymią przewagą (na dokładkę Barca straciła Deco i Bellettiego z powodu kontuzji). Tuż po przerwie cała trójka wypracowała jednak pierwszego gola. Najpierw Messi ograł obrońców, bramkarza, ale jego strzał zablokował wracający gracz Osasuny. Potem Ronaldinho tak wykonał rzut rożny, że Eto'o nie mógł nie zdobyć gola - zwłaszcza że goście pogubili się przy tej akcji zupełnie i zostawili Kameruńczyka samego.

- Po pierwszym golu zagraliśmy już tak jak w poprzednim sezonie - stwierdził Frank Rijkaard. Rzeczywiście, Messi spisywał się jeszcze lepiej, grał z takim entuzjazmem, że został uznany za najlepszego piłkarza meczu. A konkurencja była duża. Eto'o zdobył dwa gole, Ronaldinho miał dwie asysty, kilka fenomenalnych zagrań, rajdów i dryblingów. Jedyny gol, przy którym nie miał asysty, padł po akcji rozpoczętej przez Brazylijczyka w środku pola efektowną sztuczką techniczną. Felietonista dziennika "AS" żartował na temat trzeciej bramki Giuly'ego, że kibice będą się z pewnością spierać, czy Ronaldinho podał mu piłkę plecami przypadkiem, czy celowo. "I nic dziwnego, bo ten facet jest zdolny do wszystkiego" - podsumował.

Dziennikarz "Asa" był też zachwycony Messim. Napisał tekst pod tytułem: "Czy widzieliście Leo Messiego?", w którym stwierdza, że tak jak nowy gwiazdor Realu Madryt Robinho olśniewał na początku sezonu, tak 18-letni Argentyńczyk robi to teraz. I kończy stwierdzeniem, że jakkolwiek wielkie i zasłużone byłyby zachwyty nad Messim, on na pewno będzie grał jeszcze lepiej.

Postawa piłkarzy Barcelony sprawiła, że Laporta wychodził ze stadionu w zupełnie innym nastroju, niż się na nim pojawił. A europejskie telewizje obiegną zdjęcia, jak roześmiany świętuje gola Eto'o, wracając na trybuny tuż przed strzałem Kameruńczyka. Nie zdążył nawet dojść do loży honorowej.

Real mógł zostać liderem. Niestety podopieczni trenera Luxemburgo nie potrafili wygrać z dobrze dysponowaną Valencią. "Królewscy" mogli prowadzić w 11. minucie, ale karnego nie wykorzystał Zinedine Zidane. Dla Valencii gole zdobyli Baraja i Villa. Dla Realu trafił Raul.

tabela:



1 Getafe816:917
2 Celta Vigo811:816
3 Real Madryt818:815
4 Valencia814:1115
5 Osasuna89:815
6 Barcelona817:1013
7 Real Sociedad812:1413
8 Villarreal813:912
9 Sevilla87:512
10 Cadiz87:612
11 Malaga813:1010
12 Deportivo La Coruna89:1010
13 Real Betis85:129
14 Racing Santander73:48
15 Real Saragossa810:128
16 Atletico Madryt76:97
17 Espanyol85:107
18 Alaves87:36
19 Athletic Bilbao87:115
20 Real Mallorca87:75