Antoni Ptak wznowił finansowanie Pogoni

Lepszy klimat rozmów z miastem i coraz lepsza postawa drużyny piłkarskiej przesądziły o tym, że Centrum Handlowe ?Ptak? z Rzgowa znów jest strategicznym sponsorem szczecińskiego klubu. Tyle, że do końca rundy jesiennej, a dalsze losy finansowania zależą od efektów negocjacji z miastem.
CH "Ptak", którego właścicielem jest Antoni Ptak, rozwiązał umowy sponsorskie z dniem 1 październiak. Głównym powodem był impas w rozmowach z przedstawicielami Szczecina w sprawie wydzierżawienia terenów pod inwetycje. Zyski z działalności gospodarczej miałyby się stać w przyszłości głównym źródłem utrzymania Pogoni. Od trzech tygodni trwają rozmowy obu stron, powołana została specjalna grupa robocza, ale efektów jej pracy nie ma.

W środę Ptak zmienił decyzję. - Wiem o lepszym klimacie rozmów, stąd decyzja Centrum - tłumaczył właściciel Pogoni. Wiadomo jednak, że jego decyzja ma pozytywnie wpłynąć na magistrat przed kolejnymi negocjacjami i uzdrowić atmosferę wokół klubu.

500 tys. złotych miesięcznie, które Ptak przelewa na konto Pogoni, jest ratunkiem dla klubu. - Bez tych pieniędzy trudno nam by było utrzymać dotychczasowy poziom organizacji klubu - stwierdził Krzysztof Waszak, prezes zarządu. - Na razie żadnych długów nie mamy, ale szybko byśmy je zrobili. A na to Ptak by się nie zgodził.

Umowa o wznowieniu finansowania obowiązywać będzie do końca rundy jesiennej, czyli do listopada. Jeśli do tego czasu miasto nie podpisze z Pogonią umowy o wydzierżawieniu terenów pod inwestycje, to... Ptak nie chciał zdradzić czarnego scenariusza, choć przyznał, że jest pesymistą: - Miasto proponuje nam teren, który jest nie do przyjęcia i czuję się wprowadzany w maliny. Ale może coś się zmieni.

Ptak nadal chce stadion i tereny wokół stadionu Pogoni, ale nie upiera się przy tym. Miasto nie chce i nie może dać tych terenów, bo są zastawione pod hipotekę, więc zaproponowało 11 ha działki przy lotnisku Dąbie (kwadrans drogi od centrum miasta). - Ale 3 ha to las, którego nie będzie można wyciąć. Ta działka wyklucza zarobek, dlatego tym terenem nie jesteśmy zainteresowani - tłumaczył Waszak.

Co w zamian? Ptak przyznał, że jest zainteresowany innymi terenami przy lotnisku. Działki liczą ok. 30 ha, a tam miałby powstać nowy stadion (klub zadeklarował znalezienie inwestora) oraz miejsca pod sklepy wielkopowierzchniowe. - Wzbudziliśmy zainteresowanie pomysłem, ale nie wiemy czy akceptację - zastanawiał się Waszak.