Wisła znokautowała Lecha

W ostatnim sobotnim meczu 8. kolejki Orange Ekstraklasy lider Wisła Kraków rozgromiła wicelidera Lecha Poznań 5:1. Mistrzowie Polski nie zostawili rywalom złudzeń kto jest najpoważniejszym kandydatem do mistrzostwa.
Wisła już po pierwszej połowie zasłużenie prowadziła 2:0. Świetnie spisywał się szczególnie Paweł Brożek, który dwa razy pokonał bramkarza gości Krzysztofa Kotorowskiego. Napastnik Wisły rozgrywał z pewnością najlepsze spotkanie w tym sezonie. Pierwszego gola Brożek zdobył z podania Baszczyńskiego, a drugiego po ładnej akcji Sobolewskiego. Brożek wymanewrował w polu karnym bramkarza i przewracając się trafił z bardzo ostrego kąta.

Lech wprawdzie również atakował, ale gościom brakowało przede wszystkim skutecznego wykończenia akcji. W drużynie Czesława Michniewicza zawodziła także defensywa. - Gramy słabo, nie potrafimy wyjść z piłką z własnej połowy - przyznał w przerwie Piotr Reiss. - Wisła prowadzi jak najbardziej zasłużenie. Ciężko będzie odrobić takie straty, ale mam nadzieję, że w drugiej połowie zagramy lepiej i powalczymy - mówił napastnik Lecha.

Lech po przerwie próbował atakować, ale w 62. minucie Wisła wyprowadziła kontrę i Paweł Brożek strzelił swojego trzeciego gola. Akcję lewym skrzydłem wyprowadził Paweł Kryszałowicz, który doskonale podał do Brożka w pole karne, a ten pewnym strzałem zmienił wynik na 3:0. Dwie minuty później było już 4:0 dla Wisły, bo do bezpańskiej piłki w polu karnym dopadł Marek Zieńczuk (w sobotę obchodził 27 urodziny) i spokojnie strzelił kolejnego gola dla mistrzów Polski. Kontaktowego gola dla Lecha strzelił po rzucie rożnym głową Gajtkowski, ale trzy minuty przed końcem meczu piątego gola dla Wisły strzelił Marek Penksa.

Wicemistrz Polski Groclin Grodzisk Wlkp. pokonał 4:1 Cracovię. Gospodarzom w strzelaniu goli pomagali obrońcy gości, którym zdarzało się popełniać kiksy, tak jak np. przy trzeciej bramce dla Groclinu. Najskuteczniejszym zawodnikiem Groclinu był Bartosz Śłusarski (dwa gole), który jednak musiał zejść z boiska w 53. minucie z powodu kontuzji. Ślusarski zagrał w ekstraklasie po raz setny.

Górnik Zabrze rozbił Wisłę Płock 4:0, choć do przerwy mecz był wyrównany i raczej nudny. Za to po zmianie stron rozstrzelał się Aleksander, który w ciągu 17 minut zdobył trzy gole! Czwartego gola zdobył Radawiec dobijając strzał Juszkiewicza. Wisła szukała okazji do strzelnia honorowego gola, ale nie miała szczęścia - strzał Ireneusza Jelenia trafił w poprzeczkę, a strzał Mierzejewskiego z 10 metrów został zablokowany w ostatniej chwili.

W Łęcznej Pogoń Szczecin wygrała z Górnikiem dzięki bramce Ediego w 90. minucie. Edi świetnie wykonał rzut wolny z 17 metrów - mocna, płaska piłka przeszła przez mur Górnika i wpadła do bramki. Zwyciestwo gości było zasłużone. Górnik przez cały mecz nie stworzył sobie dobrej sytuacji do zdobycia bramki. Pogoń dobrze się broniła i pod robiła wrażenie zadowolonej z remisu, ale wywozi z Łęcznej trzy punkty. Górnik pozostaje bez zwyciestwa w tym sezonie.

Trzy punkty po pewnym zwycięstwie 3:0 wywiozła z Bełchatowa Odra Wodzisław. Beznadziejny mecz gospodarzy, którzy praktycznie nie stworzyli sobie dobrej sytuacji strzeleckiej. Odra wygrała zasłużenie, bo nie tylko dobrze spisała się na tle słabych gospodarzy, ale jej piłkarze zaprezentowali się dobrze w każdej formacji. W środku boiska celnie rozdzielał piłki Zganiacz, aktywni byli napastnicy.

Korona Kielce wygrała w Gdyni z Arką 2:0. Sytuacja gospodarzy, którzy przegrali trzeci mecz z rzędu, robi się dramatyczna. Kibice nie ukrywali nerwów, domagali się odejścia trener Mirosława Dragana. Korona ograniczyła się po przerwie do obrony dwubramkowego prowadzenia i robiła to mądrze. Zresztą nie miała kłopotów z tyłu, bo Arka niemal w ogóle nie atakowała. A jak już próbowała, to robiła to tragicznie, totalnie bez głowy.

Przeczytaj o meczach:

Wisła Kraków - Lech Poznań 5:1

Górnik Łęczna - Pogoń Szczecin 0:1

Groclin Grodzisk Wlkp. - Cracovia 4:1

Górnik Zabrze - Wisła Płock 4:0

GKS Bełchatów - Odra Wodzisław 0:3

Arka Gdynia - Korona Kielce 0:2