Zwycięstwo i półfinał siatkarek!

Polskie siatkarki pokonały Rumunię 3:0 i zapewniły sobie awans do półfinału mistrzostw Europy w Zagrzebiu. Czwartkowy mecz z Serbią i Czarnogórą (godz. 15.30) rozstrzygnie o tym, z którego miejsca.
Zobacz zdjęcia z meczu

Polska potrzebowała wygranej, aby przypieczętować awans do półfinału. Bez niej trener Andrzej Niemczyk uparcie nazywał sytuację Polek "podbramkową". - Punkt, set, mecz - tylko w takim rytmie przebiega nasze myślenie - powtarzał. Starcie z Rumunią uznał jednak za nieco łatwiejsze od tych, które zapewne czekają jeszcze polską drużynę. Dlatego gdy wczoraj rano Dorota Świeniewicz obudziła się z bólem gardła i przeziębieniem, postanowił odesłać ją z treningu do hotelu i chciał nie wystawiać przeciw Rumunkom. Zastąpiła ją Aleksandra Przybysz, która jest kapitanem drużyny. Opaskę przejęła w czasach, gdy poza kadrą była Magdalena Śliwa. Nosi tę opaskę do dziś, a na mistrzostwach jest jedynym kapitanem, który zajmuje miejsce na ławce rezerwowych.

W składzie przeciw Rumunii zamiast Sylwii Pyci znalazła się dochodząca do siebie po chorobie Katarzyna Skowrońska - po raz pierwszy zagrała w wyjściowej szóstce. Przeziębiona Skowrońska bardzo źle znosiła oglądanie koleżanek z boku. Jej pojawienie się spowodowało, że Polska zyskała na akcjach środkiem. Lepiej działał też blok.

Sytuacja zdrowotna w naszej kadrze jest jednak poważnym zmartwieniem trenera i kibiców napływających do Zagrzebia (na wieść o sukcesach "Złotek"). Nie miała wpływu na mecz z Rumunią. Polki grały z nią w eliminacjach Grand Prix w Qubie i tam bezdyskusyjnie wygrały 3:0. Tym razem wygrana była jeszcze bardziej efektowna, a mecz przypominał raczej mocniejszy sparing.

Rumunia, która w historii mistrzostw Europy zdobyła tylko jeden medal - brązowy, w 1963 r. na własnym terenie - nie jest zbyt wysoko notowana. Zwłaszcza ostatnio, gdy przegrała eliminacje mistrzostw świata z Azerbejdżanem i Belgią oraz eliminacje Grand Prix m.in. z Polską. Wściekła federacja rumuńska zmieniła trenera - obecny Florin Grapa pracuje z kadrą dopiero od 1 września. - Nie miałem zbyt wiele czasu - mówił. - Naszym celem jest miejsce w pierwszej szóstce i uniknięcie eliminacji kolejnych mistrzostw.

Rumuni narzekają, że w ich kadrze nie ma dwóch najlepszych siatkarek - Carmen Tirlei i Luminicity Trombitas. Jedna jest w ciąży, a druga pokłócona z rodzimą federacją. Rumuńscy dziennikarze cieszą się, że ich reprezentacji przyszło grać w Zagrzebiu, a nie w Puli. Pula to bowiem po rumuńsku wulgaryzm. - Jak tu nadawać relacje z takimi wyrazami? - mówią.

W Zagrzebiu Rumunki wypadły lepiej - pokonały Chorwację, omal nie ograły Serbii. Z Polską nie miały jednak szans. Przede wszystkim nie potrafiły odebrać zagrywki. Aleksandra Przybysz, a zwłaszcza Milena Rosner demontowały serwisem rumuński pomysł na obronę. Przy dobrym bloku punkty dla Polski sypały się jeden za drugim. Polki kończyły atak środkiem (Skowrońska, która miała bardzo dobry początek meczu, a potem - co zrozumiałe przy chorobie - stopniowo traciła siły), a Małgorzata Glinka bez kłopotów atakowała z lewego skrzydła.

Od drugiego seta Glinka już jednak odpoczywała na ławce, a do ataku weszła Joanna Mirek. Groźne dla Polki były tylko zagrywki Mihaeli Pachitariu - to po nich Rumunia prowadziła w trzecim secie 3:0 i trener Andrzej Niemczyk musiał wziąć czas. To był moment przewagi Rumunek, które prowadziły nawet 9:5 i 12:7. Niemczyk ze złą miną wpuścił zatem chorą Świeniewicz i przyjęcie zagrywki poprawiło się. Od stanu 12:15 Polki przejęły kontrolę, zdobyły 12 pkt z rzędu i wygrały mecz.

Polska - Rumunia 3:0 (25:13, 25:19, 25:16)

POLSKA: Bełcik, Skowrońska, Glinka, Mróz, Rosner, Przybysz oraz Zenik (libero), Mirek, Świeniewicz

RUMUNIA: Pachitariu, Nedelcu, Butnaru, Marcovici, Corjeutanu, Elisei oraz Tolisteanu (libero), Truta, Hosu, Cozma, Herlea

Pozostałe wyniki grupy 1:

Azerbejdżan - Serbia i Czarnogóra 3:1 (18:25, 25:19, 25:20, 28:26)

Chorwacja - Niemcy 3:0 (25:21, 25:22, 25:23)

1. Polska4-0812:3
2. Azerbejdżan3 179:5
3. Chorwacja2 268:7
4. Serbia2 268:9
5. Rumunia1 356:10
6. Niemcy0 443:12


W czwartek grają:

Serbia i Czarnogóra - Polska (15.30)

Rumunia - Niemcy (18.00)

Chorwacja - Azerbejdżan (20.30)

Grupa 2:

Turcja - Hiszpania 3:0 (25:22, 25:13, 25:21)

Włochy - Holandia 3:1 (25:23, 25:18, 24:26, 25:18)

Rosja - Bułgaria 3:0 (25:23, 25:17, 25:21)

1. Włochy4-0812:1
2. Rosja4-0812:3
3. Bułgaria2-266:8
4. Holandia1-358:10
5. Turcja1-354:9
6. Hiszpania0-441:12


W czwartek grają:

Hiszpania - Holandia (15.30)

Włochy - Rosja (18.00)

Bułgaria - Turcja (20.30)