Dobry wynik Groclinu w Lens

I runda Pucharu UEFA. Wicemistrzowie Polski zremisowali na wyjeździe z RC Lens 1:1. Czyżby znów w Grodzisku Wlkp. rodziła się drużyna, którą bez wstydu można pokazać w Europie?
Zobacz zdjęcia z meczu

Dwa lata temu sytuacja Groclinu była podobna. Po znakomitej wiośnie w lidze i zdobyciu wicemistrzostwa Polski, w pierwszych meczach nowego sezonu Dyskobolia zawodziła. Ale przyszły spotkania w Pucharze UEFA i tu Groclin pokazał lwi pazur. Nikt bowiem nie stawiał na Polaków w starciach z silnymi i bogatymi klubami z Berlina i Manchesteru. A jednak - Polacy potrafili ich wyeliminować po dramatycznych bojach.

Teraz sytuacja jest podobna - znów Groclin gra przeciętnie w kraju, ale w Puchrze UEFA - nie zawodzi. Remis we Francji jest tego dowodem. - Nasza sytuacja kadrowa wymusza taktykę na Lens - mówił przed meczem trener Dyskobolii Duszan Radolsky. Ponieważ aż trzech podstawowych obrońców Grodziska jest kontuzjowanych, można było się spodziewać defensywnego ustawienia Polaków na Stade Felix-Bollaert. Ale to, które wybrał Słowak, przeszło najśmielsze nasze oczekiwania. Radolsky posłał do boju aż sześciu obrońców! Pięciu grało w defensywie. Niestety, nie było wśród nich Czecha Radka Mynara, na którego powrót bardzo liczył Słowak.

Przez pierwszych dziesięć minut gra na połowie Groclinu nie przynosiła jednak żadnego zagrożenia dla bramki Sebastiana Przyrowskiego. Dopiero w 12. minucie Pance Kumbev stracił piłkę przed własnym polem karnym i Francuzi zyskali rzut rożny, po którym strzelili gola. Błąd popełnił Przyrowski, wybiegł do dośrodkowania na siódmy metr, ale nie zdążył złapać piłki, bo tę sprzątnął mu sprzed nosa Hilton i posłał do pustej bramki. Nie minęło jednak pięćdziesiąt sekund, a rozentuzjazmowany żółto-czerwony tłum przycichł. Z lewej strony piłkę dośrodkował Mico Vranjes, a pod bramką powstało spore zamieszanie. Najsprytniejszy był tam niewysoki Piotr Rocki, który przy olbrzymich, czarnoskórych piłkarzach Lens, wyglądał nieco zabawnie. To po jego strzale Charles Itandje, naciskany jeszcze przez Yoanna Lachora, wpadł z piłką za linię bramkową.

Później Groclinowi dopisywało szczęście - dwa razy od straty gola ratowała Polaków opatrzność. W 21. min Daniel Cousin po pięknej akcji i podaniu Carriere'a w trafił piłką w poprzeczkę, a w 39. Nicolas Gillet z bliska wcelował w słupek. W innych sytuacjach klasę pokazał Przyrowski i skutecznie rehabilitował się za pomyłkę przy golu. Ale Polacy też mogli prowadzić - tuż przed przerwą Piechniak trafił bowiem w upadającego już na murawę Itandje. A po przerwie rozpaczliwe ataki czołowej drużyny francuskiej rozbijały się na defensywie Groclinu.

Rewanż - 29 września w Grodzisku Wlkp.

RC LENS - GROCLIN GRODZISK 1:1 (1:1): Hilton (12., głową, po dośrodkowaniu Assou-Ekoto z rzutu rożnego) - Rocki (13., po akcji Vranjesa)

LENS: Itandje - Barul, Hilton Ż, Gillet, Lachor (64. Dindane) - Carriere, Assou-Ekotto, Diarra Ż, Thomert - Jussie, Cousin

GROCLIN: Przyrowski - Sokołowski, Sablik, Sninsky, Lasocki, Vranjes Ż - Piechniak (87. Sabo), Kumbev, Rocki Ż, Sedlacek Ż (90. Porazik) - Ślusarski Ż (90. Sikora)

SĘDZIOWAŁ: Allan Kelly z Irlandii

WIDZÓW 20294 (ok. 100 kibiców Groclinu)

Czy Groclin awansuje do fazy grupowej?