Sport.pl

Odra Wodzisław przed sezonem

Odra to specyficzna drużyna. Rotacja zawodników sprawia, że w każdym sezonie, ba, w każdej rundzie, trener Odry musi od nowa ustawiać większość klocków na boisku.
Potrafił to w ostatnich sezonach Ryszard Wieczorek, dawał sobie z tym wcześniej radę Jerzy Wyrobek, natomiast w wiosennej rundzie kompletnie z tym zadaniem nie poradził sobie najbardziej z nich przecież doświadczony Franciszek Smuda. W efekcie Odra dopiero po barażach utrzymała się w ekstraklasie.

Najgorsze jest jednak to, że Odra może bezpowrotnie straciła markę klubu, który może nie zagra w europejskich pucharach (zdarzyło się to tylko raz, po pierwszym sezonie w ekstraklasie), ale który potrafi wypromować piłkarza, da mu nieźle zarobić, a już na pewno nie zmarnuje jego umiejętności. W tym sezonie Odrze nie udało się dobrze zarobić na transferowym rynku, a i widoki na przyszłość nie są najlepsze.

Ostatnio bowiem menedżerski nos zawodził Edwarda Sochę. Jego transfery (piłkarskie i Smudy na dodatek) nie powaliły nikogo na kolana. Mogłoby się nawet wydawać, że ostatnie pół roku menedżer poświęcił przede wszystkim na lizanie ran po nieudanym dyrektorowaniu w Wiśle Kraków i Legii Warszawa.

Teraz Socha zaryzykował i sprowadził m.in. bardzo młodego Macieja Korzyma i weterana Sylwestra Czereszewskiego, niechcianego zimą z Górnika Łęczna. Za Korzymem, jak na razie, przemawiają tylko jego niegdysiejsze testy w Chelsea Londyn. Natomiast 34-letni Czereszewski to już tylko zawodnik, który klubu szuka, a nie odwrotnie. Zapewne właściwym posunięciem klubu jest zaangażowanie trenera Waldemara Fornalika, który ostatni rok spedził w Amice Wronki. Fornalik bardzo dobrze zna śląskie środowisko, ma dobry warsztat i powinien poradzić sobie z poprowadzeniem rozkojarzonej ostatnio drużyny. Szczególnie wiele jest do zrobienia w linii ataku, która była ostatnio najsłabszą formacją zespołu.

HIT TRANSFEROWY

Sylwester Czereszewski. Mimo wszystko, bo chyba żaden inny piłkarz o znanym nazwisku, nie zamierzał wiązać swojej przyszłości z klubem z Wodzisławia.

GWIAZDA ZESPOŁU

Mariusz Zganiacz. Kiedy Legia wypożyczyła go jesienią 2003 roku do Nowego Dworu Mazowieckiego, wydawało się, że to wyrok na piłkarza.. Na szczęście Zganiacz zdecydował się na powrót w rodzinne strony (pochodzi z Gorzyc, niedaleko Wodzisławia) i odzyskał dobrą markę. To z pewnością nadzieja klubu na dobra grę i dobry transfer w przyszłości.

FILAR DRUŻYNY

Jan Woś. Od wielu lat związany z Wodzisławiem (przez jedną kadencję był nawet radnym z ugrupowania popierającego prezesa klubu Ireneusza Serwotkę), jest dobrym duchem drużyny. Nadal potrafi jak nikt inny poderwać kolegów do ataku.

CO PAN TUTAJ ROBI

Franciszek Smuda. Duch trenera, który o mało nie spuścił drużyny do II ligi, pewnie jeszcze przez jakiś czas będzie straszył w Wodzisławiu. Gdyby Smuda pozostał w Odrze, byłby pierwszy na naszej liście ludzi do odstrzału. Bo ci, którzy w klubie pozostali, już teraz zasługują na szacunek. Za odwagę.



Odra Wodzisław

Trener: Waldemar Fornalik. II trener: Jan Adamczyk

Bramkarze

Mariusz Pawełek1981185/8132-0
Wojciech Skaba1984190/711-0
Obrońcy

Wojciech Grzyb1974175/70145-11
Marcin Dymkowski1981184/7520-2
Piotr Szymiczek1982179/6913-0
Sławomir Szary1979184/8221-0
Marcin Krysiński1976178/7324-1
Witold Cichy1986182/772-0
Marcin Drzymont1981188/8211-1
Marcin Bednarek1980185/738-0
Pomocnicy

Mariusz Muszalik1979176/75180-10
Marcin Malinowski1975179/74202-6
Mariusz Zganiacz1984173/7049-2
Jan Woś1974177/77196-25
Napastnicy

Łukasz Masłowski1981182/7949-5
Sylwester Czereszewski1971183/82238-72
Adam Czerkas1984183/780-0
Maciej Korzym1988180/723-0
* w kolejnych rubrykach imię i nazwisko, rok urodzenia, wzrost i waga, występy i gole w ekstraklasie