Burkhardt w rezerwach za alkohol

Gdyby Amica chciała ukarać Marcina Burkhardta za alkohol, to mogłaby to zrobić już jakiś czas temu, a nie w czwartek - podkreśla zawodnik, który trenował kiedyś w wielkopolskim klubie.
Z powodu nadużywania alkoholu 22-letni Burkhardt został wyrzucony ze zgrupowania Amiki w Austrii i przesunięty do trzecioligowych rezerw. Kary czekają również Arkadiusza Bąka, Dariusza Dudkę i Marcina Wasilewskiego. - Marcin Burkhardt jest już w kraju, trenuje z rezerwami. Spotka go zapewne kara finansowa. W piątek pierwszoligowy zespół wraca do kraju. Wówczas wysłuchamy opinii kierownictwa, w tym trenera Macieja Skorży. Także na temat Bąka, Dudki i Wasilewskiego. Dopiero wówczas podejmiemy stosowne decyzje - powiedział PAP wiceprezes wronieckiego klubu Arkadiusz Kasprzak.

Piłkarz, który trenował kiedyś w Amice: - Krążyły wtedy opowieści o imprezach wśród młodzieży we Wronkach. W końcu nie wszyscy wiedzieli, co robić wieczorami z wolnym czasem, a alkohol to najłatwiejsze rozwiązanie.

Burkhardt stracił w minionym sezonie miejsce w podstawowym składzie drużyny z Wronek. Wiadomo, że klub chciałby się go pozbyć, ale nie ma chętnych na jego transfer. Nieoficjalnie mówi się, że piłkarzem zainteresowany byłby Lech Poznań. Klub z rodzinnego miasta Burkhardta trenowany jest przez Czesława Michniewicza, który dobrze zna rozgrywającego młodzieżowej reprezentacji Polski i liczy na to, że trzymany silną ręką nie będzie już sprawiał problemów wychowawczych.