Szewczyk coraz bliżej Anwilu

Szymon Szewczyk jest o krok od podpisania kontraktu z Anwilem Włocławek. Polak ma pełną swobodę w wyborze nowego pracodawcy i chętnie przeniesie się z Berlina na Kujawy.
- Jestem do wzięcia - przyznaje skrzydłowy, który ostatni sezon spędził w niemieckiej Albie. Teraz w porozumieniu z berlińskim klubem rozwiązał już obowiązującą umowę. Oznacza to, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby przeniósł się do Anwilu. Prezes wicemistrzów Polski Zbigniew Polatowski rozmawiał z Szewczykiem o takiej możliwości jeszcze wtedy, gdy jeden z najlepszych wysokich graczy reprezentacji kraju był nadal związany kontraktem. Podkreślał wtedy, że gdy tylko Szewczyk rozwiąże umowę, obie strony będą blisko porozumienia.

Teraz - według nieoficjalnych wiadomości - angaż Szewczyka jest już niemal przesądzony. Chciałby bowiem wrócić do Polski, ale do klubu występującego na arenie europejskiej. W przypadku gry w Anwilu miałby szansę na wypromowanie się w prestiżowym Pucharze ULEB. - Myślę, że Włocławek byłby dla mnie dobrym rozwiązaniem - przyznaje sam Szewczyk. Do Anwilu wróci natomiast Armands Skele - Łotysz nie znalazł klubu, który wykupiłby jego kontrakt i znów będzie reprezentował wicemistrzów Polski.