Nie będzie lokautu w NBA

Negocjacje między zawodnikami a właścicielami klubów zakończyły się porozumieniem. Wbrew wcześniejszym informacjom, w NBA nie będzie lokautu od 1 lipca. Oficjalne sfinalizowanie rozmów ogłoszone zostanie na specjalnej konferencji prasowej przed szóstym meczem finału NBA (noc z wtorku na środę czasu polskiego).
Po obecnym sezonie (30 czerwca) wygasa poprzednia zbiorowa umowa zawodników z ligą. Kolejna, do 2011 r., rodziła się w ogromnych bólach. Przed rozpoczęciem finałów NBA komisarz ligi David Stern upominał nawet związek zawodowy koszykarzy, żeby wreszcie poważnie podszedł do finansowych propozycji ligi. Groził lokautem, czyli zamrożeniem działalności, co od roku trwa w hokejowej NHL. Gracze nie dostają wtedy żadnych pieniędzy z klubów.

W ostatnich czterech dniach rozmowy obu stron wreszcie doprowadziły do zbliżenia stanowisk. Porozumienie osiągnięto we wtorek. Z nieoficjalnych informacji wynika, że wszystkie najpoważniejsze różnice zostały zniwelowane.

Najważniejsze zmiany:

LIMIT WIEKU. Zawodnicy, którzy nie mają ukończonych 19 lat, nie będą podlegali draftowi. W ten sposób niemożliwe stanie się wybieranie zawodników tuż po szkole średniej. Z niewielkimi wyjątkami - gwiazda Phoenix Suns Amare Stoudemire miał 19 lat w momencie, kiedy w 2002 roku wybrany został w drafcie. Zawodnicy zagraniczni dotychczas mieli limit 18 lat, z czego w 2003 roku skorzystał Maciej Lampe. Teraz musiałby poczekać.

KRÓTSZE KONTRAKTY. Maksymalna długość umowy została zmniejszona o rok - do pięciu lat dla zawodników zmieniających klub i do sześciu dla tych pozostających w dotychczasowym.

DWA LATA GWARANTOWANEGO KONTRAKTU DLA DEBIUTANTÓW. Dotychczas zawodnicy wybrani w pierwszej rundzie draftu mieli trzy lata gwarancji pracy, a o czwartym roku kontraktu decydował klub. Teraz zespół będzie mógł zrezygnować z młodego gracza po dwóch latach (lub zdecydować się na pozostawienie go w drużynie na dwa następne).

W zamian właściciele klubów zgodzili się na przeznaczenie większej części dochodów ligi na zarobki koszykarzy i powiększenie limitu na wynagrodzenia, czyli tzw. salary cap (w obecnym sezonie 44 mln, w najbliższym pomiędzy 47 a 50 mln dol.).

Informacja ta ma znaczenie dla kilku polskich zawodników, którzy liczą na udział w ligach letnich. Do Ameryki wybierają się w lipcu Maciej Lampe, Cezary Trybański, Szymon Szewczyk, Zbigniew Białek, którzy już w ligach letnich grali, oraz Marcin Gortat, który ma nadzieję na wybór w drafcie 2005 (28 czerwca w Nowym Jorku).