Siatkarki przegrały z Niemcami mecz o awans

Polskie siatkarki podczas eliminacji mistrzostw świata w Dreźnie przegrały jeden mecz - z Niemcami. I to wystarczyło, by nie zdobyły awansu na siatkarski mundial. Został im jednak sierpniowy turniej ostatniej szansy w Warnie.
- Jesteśmy mistrzami Europy, ale mistrzowskiej formy jeszcze nie prezentujemy. Ta przyjdzie za kilka tygodni - mówił trener Polek Andrzej Niemczyk. W piątek Polki - mimo nienajlepszej gry pokonały 3:0 Grecję. Za to rewelacyjna Serbia po pięknym meczu wygrała 3:2 z Niemkami i to skomplikowało sytuację w tabeli. Mimo sobotniej, wspaniałej wygranej z Serbią polskie siatkarki i tak musiały pokonać w ostatnim meczu Niemki, aby być pewnym awansu. Porażka 0:3 lub 1:3 oznaczała trzecie miejsce w turnieju.

A aby pokonać Niemcy, trzeba było zatrzymać ich największą gwiazdę Angelinę Grün, mistrzynię atomowej zagrywki. Zespół niemiecki prowadzony jest przez koreańskiego trenera Hee Wan Lee, a w jego szeregach znajdowały się m.in.: ciemnoskóra Kathy Radzuweit, pochodząca z Syrii Atika Bouagaa, urodzona w Kazachstanie Olessya Kulakova czy wreszcie sama Grün, która z kolei urodziła się w Tadżykistanie i płynnie mówiła po rosyjsku. Stawkę uzupełniała młodziutka Małgorzata (Margareta) Kozuch, córka polskich emigrantów z lat 80.

Początkowo Polki posyłały Niemkom trudną zagrywkę i dzięki niej eliminowały z akcji Grün. Przy stanie 17:12 w pierwszym secie jednak nastąpił przełom na niekorzyść Polek. Cornelia Dumler zagrywała piłkę bardzo nietypowo i sprawiło Polsce ogromny problem. Zastój spowodował, że Niemki objęły prowadzenie 18:17 i wygrały seta.

Może, zgodnie ze słowami trenera Niemczyka, za kilka tygodni Polska będzie dominować nad Niemkami. Teraz toczyła z nimi równorzędny bój. W poczynaniach rozgrywającej Bełcik widać było ogromne napięcie. Glinka i Świeniewicz na tym etapie przygotowań nie miały dość siły, bo kończyć tyle ataków, co zwykle. Drugi set udało się wygrać, ale w kolejnych Niemki poprawiły grę obronną. W trzecim powtórzyła się sytuacja z pierwszej partii, gdy przy stanie 17:14 dla Polski na zagrywce stanęła mała Nadja Jenzewski i zrobiło się 17:23. Wreszcie w decydującym secie Grün nie miała już kłopotów z wykańczaniem akcji, a przewaga Niemiec wzrosła znów dzięki załamaniu się odbioru zagrywki (tym razem Radzuweit) po stronie Polek. Na placu nie było wtedy naszych czołowych przyjmujących Rosner i Świeniewicz. Nawet ich powrót nie odmienił jednak losu Polek. Przy 20:22 Bełcik wyrzuciła w aut ważną piłkę, a przy 21:23 zabrakło asekuracji w polu.

Polska, mimo dwóch zwycięstw, odpadła i pozostało jej czekać na sierpniowy turniej w Warnie. O jedno miejsce premiowane awansem zagrają tam zespoły z trzecich miejsc eliminacji strefy europejskiej. Polska powinna mieć tam zatem mniej wymagających rywali niż w Dreźnie. Przypomnijmy, że na podobnych turniejach jak drezdeński rywalizować będą wkrótce także:

- Rosja, Bułgaria, Azerbejdżan i Czechy (w Moskwie)

- Turcja, Holandia, Belgia i Ukraina (w Ankarze)



Niemcy - Polska 3:1 (25:22, 20:25, 25:19, 25:22)

POLSKA: Bełcik, Rosner, Liktoras, Glinka, Świeniewicz, Mróz oraz Zenik (libero), Skowrońska, Mirek, Skorupa, Przybysz

NIEMCY: Jenzewski, Dumler, Fürst, Radzuweit, Grün, Kozuch oraz Tzscherlich (libero), Thumm, Schlecht, Berg, Kulakova

Serbia i Czarnogóra - Grecja 3:0 (25:18, 25:13, 25:19)



Tabela turnieju w Dreźnie:

1. Niemcy2-18:4awans do finałów mistrzostwa świata
2. Serbia i Czarnogóra2-18:5awans do finałów mistrzostwa świata
3. POLSKA2-17:5miejsce w barażu w Warnie
4. Grecja0-30:9odpadła


Dla Gazety

Aleksandra Przybysz

siatkarka Polski

Jest nam bardzo przykro, bo mogłyśmy wygrać nawet 3:0. Niestety, w pierwszym i trzecim secie miałyśmy sporą przewagę i gdybyśmy grały punkt za punkt to pewnie byśmy te partię wygrały. Ten mecz decydował o wszystkim, a my chciałyśmy się zrewanżować Niemkom za porażkę na turnieju w Szwajcarii. Znów jednak wyszło podobnie.



Andrzej Niemczyk

trener reprezentacji Polski

Brak stabilizacji, to jedno, ale jeśli prowadzi się 17:14 i traci osiem punktów z rzędu, to ja nie mogę tego zaakceptować. Dlatego powiedziałem zawodniczkom kilka mocnych słów. Musimy się pogodzić z tym, że są w tej chwili zespoły od nas lepsze. Trzeba się wziąć do pracy i wywalczyć w Warnie to, co straciliśmy w Dreźnie.



Angelina Grün

siatkarka Niemiec

Przed meczem nie byłyśmy na 100 proc. pewne zwycięstwa. Zanosiło się na długi mecz, a my obiecałyśmy sobie, że dopóki Polska nie zdobędzie ostatniego punktu, to się nie poddamy. Pokazałyśmy charakter zwłaszcza w końcówkach setów. Po zwycięskim meczu z Grecją bardzo podniosło się morale w zespole. Teraz jest jeszcze wyższe, bo awansowałyśmy na mistrzostwa świata i teraz możemy pojechać na zasłużony urlop.

not. Krp