Michał Ignerski blisko Prokomu

Jak się dowiedziała ?Gazeta?, Michał Ignerski jest już jedną nogą w Prokomie! Oprócz Tomasa Pacesasa, Filipa Dylewicza i Tomasa Masiulisa, którzy mają podpisane kontrakty, klub chce zatrzymać Gorana Jagodnika, Adama Wójcika i Istvana Nemetha. Pozostali koszykarze żegnają się z drużyną
W Prokomie czekają na decyzję sponsora w sprawie budżetu na nowy sezon (według nieoficjalnych informacji będzie on nieznacznie mniejszy), ale szefowie klubu i trener Eugeniusz Kijewski pracują już nad składem zespołu na nowy sezon. Ważny kontrakt ma czterech zawodników - Pacesas, Dylewicz, Masiulis i Andrija Cirić, ale ten ostatni prawdopodobnie odejdzie z klubu. - Miał kapitalny mecz w Pireusie, kilka niezłych spotkań, ale ogólnie mógł nam pomóc trochę więcej - mówi Kijewski. Udało nam się ustalić, że klub z Sopotu znalazł już zastępcę Ciricia, a będzie nim najzdolniejszy - obok Dylewicza - polski koszykarz Michał Ignerski. - Prowadzimy zaawansowane rozmowy, niemal wszystko jest już ustalone - powiedziała nam osoba z sopockiego klubu.

Ignerski ma 25 lat, w poprzednich rozgrywkach grał w Śląsku Wrocław, sezon dokończył w Portugalii w Ovarense. - Zależy nam na tym, aby mieć jak najwięcej Polaków w składzie. Zresztą nowy przepis zmusza nas do tego, aby było ich przynajmniej czterech - mówi trener Prokomu. Trzecim - obok Dylewicza i Ignerskiego - Polakiem w Prokomie ma być Adam Wójcik. Klub chce z nim przedłużyć kontrakt, choć o najbardziej wartościowego gracza ostatnich finałów stara się podobno Turów Zgorzelec. - Zależy nam na zatrzymaniu Adama, nadal byłby u nas pierwszym centrem - zdradza Kijewski, który chce zatrzymać w zespole jeszcze dwóch innych zawodników - Gorana Jagodnika i Istvana Nemetha. - Obaj chcą dostać podwyżkę, nam zależy na tym, aby ich cena nie uległa zmianie - dodaje szkoleniowiec z Sopotu.

W klubie zapadła decyzja, że w Prokomie nie zagrają już Mark Miller, Aleksander Radojević, Desmon Farmer, Mariusz Bacik i jeden z symboli klubu Darius Maskoliunas, choć on ma jeszcze minimalne szanse na to, by zostać. Jakich wzmocnień będzie szukał Prokom? - W pierwszej kolejności szukamy trzech graczy: rozgrywającego, dobrego strzelca oraz środkowego, który zgodzi się być zmiennikiem Wójcika - informuje Kijewski. Jednym z kandydatów jest Marto Bader (25 lat, 211 cm), który w poprzednim sezonie grał przeciwko Prokomowi w Eurolidze w barwach Cibony Zagrzeb (jego średnie z Euroligi to 8,4 punktu i 4,5 zbiórki). Trener Kijewski zaznacza również, że na początku rozgrywek klub nie zapełni trzech miejsc dla graczy z USA (to nowy przepis). - Zatrudnimy maksymalnie dwóch Amerykanów, zostawimy sobie furtkę na zmiany w trakcie sezonu - dodaje trener Prokomu.

Mówi Michał Ignerski

Jeszcze nie podpisałem

Grzegorz Kubicki: Czy można już powiedzieć, że jest Pan zawodnikiem Prokomu?

Michał Ignerski: Jeszcze nie, umowy nie podpisałem, choć przyznaję, że prowadzę poważne rozmowy w Sopocie. Dopiero wróciłem z Portugalii i muszę uporządkować swoje sprawy. Prokom nie jest jedynym klubem, który złożył mi propozycję, dlatego chcę to wszystko dokładnie przemyśleć.

Z jakich klubów ma Pan jeszcze oferty?

- W Polsce - oprócz Prokomu - propozycję złożył mi jeszcze Śląsk Wrocław. Mam natomiast kilka ofert z Europy, w tym poważną z Olimpii Lubljana, w tym tygodniu mają się podobno pojawić kolejne. Wiem jednak, że w przyszłym sezonie chciałbym zagrać w klubie, który będzie występował w Eurolidze i to jest dla mnie podstawowy warunek przy podejmowaniu decyzji.

W Prokomie ma Pan zastąpić Andriję Ciricia, czyli byłby Pan prawdopodobnie zmiennikiem Gorana Jagodnika. Zgodzi się Pan na taką rolę?

- Oczywiście, bo Jagodnik to świetny koszykarz. Jestem jeszcze młody i myślę, że mógłbym się od niego dużo nauczyć. Poza tym sezon jest długi, zagramy w nim mnóstwo spotkań i trener na pewno znalazłby czas i miejsce na parkiecie dla nas obu.

LICZBY IGNERSKIEGO

15,7

tyle punktów zdobywał średnio w Era Basket Lidze w poprzednim sezonie

5

to jego średnia zbiórek

25

tyle minut przebywał średnio na boisku w każdym meczu