Co dalej z chełmskimi koszykarkami?

Grający w ekstraklasie zespół koszykarek Meblotapu należał w ostatnim sezonie do lubelskiego klubu, a mecze grał w chełmskiej hali. Ten zawiły układ ma się zmienić z korzyścią dla drużyny, która na dobre przeniesie się do Chełma
Zespół od trzech sezonów występuje, na różnych zasadach, w Chełmie. Przed rokiem upadł prowadzący je klub Chełmska Koszykówka. Wtedy drużynę przejął ponownie AZS Lublin, który zresztą jest od początku posiadaczem miejsca w ekstraklasie. Sytuacja była niezwykle powikłana: klub miał siedzibę w Lublinie, tam też odbywała się większość treningów. Mecze ligowe natomiast drużyna rozgrywała w pięknej hali w Chełmie i pod nazwą Meblotap AZS PWSZ Chełm, chełmscy też byli główni sponsorzy - firma produkująca meble, tutejsza wyższa uczelnia, miasto.

Przed trzema laty przejście ówczesnego Meblotapu AZS z Lublina do Chełma uratowało zespół, któremu w Lublinie nie można było zapewnić istnienia. W ostatnim sezonie koszykarki po raz pierwszy musiały się bronić przed spadkiem. Na szczęście po dramatycznej walce z Ostrovią Ostrów Wielkopolski udało im się uratować przed degradacją, ale był to najgorszy ich sezon w ośmioletniej historii startów w ekstraklasie. Drużyna grała w kadłubowym składzie bez typowych zawodniczek podkoszowych. Pozostanie w lidze było sukcesem walczących z poświęceniem zawodniczek i trenerów. Wśród kibiców nie brakowało wątpliwości, czy zespół w ogóle przystąpi do następnych rozgrywek, a jeśli tak, to gdzie znajdzie dla siebie miejsce.

Wydaje się, że główne obawy zostały ostatnio rozwiane. W środę wieczorem prezes Meblotapu Waldemar Gębski i rektor chełmskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej Józef Zając uzgodnili, że będą nadal wspierali drużynę i że ma ona być w pełni chełmska.

- Dogadaliśmy się, że koszykarki będą grać w Chełmie i że konieczna jest reorganizacja. Między innymi na pierwsze miejsce nazwy zespołu ma trafić nazwa naszej uczelni. W tym sezonie często ginęła i w rezultacie nie mieliśmy efektów promocyjnych - mówi prof. Zając. Rektor dodaje, że wraz z prezesem Waldemarem Gębskim mają zamiar pozyskać innych sponsorów z Chełma i okolic. Kilku z nich już wyraziło zainteresowanie pomaganiem koszykarkom. Pomoc w dalszym ciągu zapowiada miasto Chełm i Urząd Marszałkowski.

Prowadzenie zespołu przejąłby klub uczelniany AZS PWSZ. Powołany został już prawie rok temu, ale musi jeszcze uzyskać osobowość prawną. Gdy to zostanie załatwione, wystąpi do AZS Lublin o przekazanie mu drużyny. W połowie czerwca ma dojść do spotkania wszystkich zainteresowanych stron.

- Pomysł nie jest nowy. Przecież już raz przekazaliśmy zespół, tyle, że doświadczenia z Chełmską Koszykówką nie były dobre. Nowy klub powinien dawać lepsze widoki, wtedy nie będziemy stawiać przeszkód i zawrzemy odpowiednią umowę - mówi sekretarz AZS Lublin Robert Żołnierowicz.

W ekstraklasie będą trzy zespoły prowadzone przez PWSZ - chełmska, gorzowska i jeleniogórska. Są one od naszej bardziej zaawansowane w budowaniu składu na nowy sezon. W Gorzowie pozyskano m.in. Aleksandrę Karpińską z AZS Poznań i Joannę Czarnecką z Wisły Kraków.