Adam Romański: Skracanie, wydłużanie

Trzy sekundy

1

To dopiero pierwsze mecze pierwszej rundy play off, a już co za emocje! Trzy spotkania zakończyły się minimalnymi różnicami punktowymi, w czwartym faworyt przegrywał przed ostatnią kwartą, były dwie wielkie niespodzianki. Play off to najciekawsza część sezonu. Dlatego kompletnie nie rozumiem, dlaczego - według propozycji klubów - w przyszłym sezonie ma on być krótszy. Zamiast gry do trzech zwycięstw, w pierwszej rundzie ma być walka do dwóch wygranych. W zamian proponowana jest zupełnie niepotrzebna dodatkowa runda, w której drużyny rywalizują podzielone na dwie szóstki. W ten sposób zamiast skrócić sezon zasadniczy (obecnie 30 kolejek) zostanie on wydłużony (32 kolejki)! A miało być więcej czasu dla reprezentacji... W zupełności wystarczyłoby, żeby po 22. kolejkach przystąpić do play off, może nawet bardziej rozbudowanego niż obecnie (półfinał do czterech wygranych). Może wtedy jakieś media zainteresowałyby się PLK i nie trzeba byłoby narzekać na niską oglądalność?



2

Szefowie klubów PLK uparcie lansują też tezę, że w walce o utrzymanie nie jest potrzebny play off. W tym sezonie mieliśmy już kilka dziwnych wyników, a przecież rywalizacja o pozostanie w lidze dopiero się zaczyna. Za rok znów cztery najsłabsze zespoły mają grać "każdy z każdym". Zamiast bezpośredniej walki, w której odpada słabszy, będziemy mieli system, który sprzyja kombinatorom. Że chcą tego kluby - nic dziwnego. Każdy myśli, że to on okaże się najsprytniejszy. Ale że przyzwalają na to szefowie PLK i PZKosz? Zaraz, zaraz, ale przecież w obu organizacjach rządzą sędziowie, a oni też mogą skorzystać na niejasnych sytuacjach...



3

Zresztą osoby decydujące o kalendarzu PLK nie popisują się na każdym kroku. Najciężej będzie w półfinałach. Piąty mecz ćwierćfinału zaplanowano na 22 kwietnia, potem są dwa dni przerwy i w ciągu ośmiu dni pięć spotkań! Nawet w NBA nigdy taka sytuacja nie byłaby możliwa. Dobrze, że chociaż finał trwać będzie normalnie - przez cztery tygodnie.