Bełchatowski walec. PGE Skra odrabia straty do czołówki

PGE Skra Bełchatów rozegrała w Lubinie najlepszy mecz w tym sezonie, rozbijając Cuprum, niedawnego pogromcę Asseco Resovii.
W bełchatowskim klubie obawiano się konfrontacji z bardzo dobrze spisującym się w lidze Cuprum, które wcześniej przegrało w lidze tylko raz - z Zaksą w Kędzierzynie-Koźlu. Rumuński trener Gheorghe Cretu stworzył świetną drużynę z coraz pewniejszym Grzegorzem Łomaczem, solidnymi środkowymi i przyjmującymi oraz robiącym błyskawiczne postępy atakującym Łukaszem Kaczmarkiem.

O tym, że nie były to "strachy na Lachy", przekonaliśmy się w pierwszym secie, kiedy gospodarze grali niemal bezbłędnie. Ani razu nie pomylili się w ataku, nie pozwolili się też zablokować. Prowadzili nawet 19:16, jednak przegrali, bowiem naprzeciw mieli rywala równie dobrego i przede wszystkim skuteczniejszego w najważniejszych akcjach. Gdy bełchatowianie nie byli w stanie zablokować Kaczmarka, zaczęli bronić jego ataki i zdobywać punkty w kontratakach. Zdenerwowani zawodnicy Cuprum stracili pewność, co przełożyło się na słabsze zagrywki, a przy dokładnie przyjętych piłkach Nicolas Uriarte gra tak szybko, że ustawienie podwójnego bloku jest bardzo trudne. - Znów wygraliśmy emocjonującą końcówkę, a później nasza gra była już koncertowa - oceniał Michał Winiarski.

Gdy już goście objęli prowadzenie, jeszcze bardziej nacisnęli lubinian. Choć zagrywką zdobyli tylko dwa punkty, to serwowali na tyle skutecznie, że przeciwnicy musieli atakować przy dobrze ustawionym bloku. I choć bełchatowianie rzadko zdobywali nim punkty, to pozwalał on ustawiać obronę, w której brylowali Robert Milczarek i Winiarski. PGE Skra trzymała wysoki i równy poziom, a Cuprum po prostu pękło. Trudno jednak liczyć na wyrównaną walkę, gdy każdy ze skrzydłowych rywali przekracza w ataku 60 proc. skuteczności. Mariusz Wlazły miał 62 proc., a Winiarski i Nikołaj Penczew - po 62. Spośród środkowych tym razem lepszy był Karol Kłos (8 pkt przy dziesięciu próbach). Gra bełchatowskiej drużyny naprawdę była bliska perfekcji. - Mam nadzieję, że będziemy jeszcze lepsi - zapowiedział Wlazły, wybrany na najlepszego zawodnika meczu.

Już w środę PGE Skra zagra na wyjeździe z inną rewelacją - Jastrzębskim Węglem.

Cuprum Lubin - PGE Skra 0:3

Sety: 23:25, 19:25, 19:25

Cuprum: Łomacz 1, Täht 9, Hain 2, Kaczmarek 21, Pupart 5, Böhme 3, Rusek (libero) oraz Malinowski, Gorzkiewicz, Koumentakis 4, Gunia 1, Kryś (libero)

PGE Skra: Uriarte 2, Penczew 6, Lisinac 8, Wlazły 19, Winiarski 12, Kłos 9, Milczarek (libero) oraz Kurek 1, Bednorz, Szalpuk 1

Pozostałe wyniki: Jastrzębski Węgiel - Asseco Resovia 3:1, Lotos Trefl Gdańsk - AZS Politechnika Warszawska 3:1, Cerrad Czarni Radom - Espadon Szczecin 3:1, GKS Katowice - Zaksa 0:3, Łuczniczka Bydgoszcz - MKS Będzin 3:0, AZS Częstochowa - BBTS Bielsko-Biała 3:2, Indykpol AZS Olsztyn - Effector Kielce - w poniedziałek.

W tabeli PlusLigi prowadzi Zaksa (17 pkt) przed PGE Skrą i Asseco Resovią (po 15), Cuprum i JW (po 14).