Powrót Radoslava Latala do Piasta Gliwce

47 dni trwała przerwa w trenowaniu piłkarzy Piasta przez Radoslava Latala. Klub ogłosił powrót szkoleniowca do drużyny, który notuje ostatnio słabe wyniki. - Najważniejsza jest psychika. Ma główne znaczenie w odbudowie formy zespołu - zaznaczył czeski szkoleniowiec.
Już po trzęsieniu ziemi w Piaście. Pełniący obowiązki prezesa Grzegorz Jaworski (jednocześnie przewodniczący Rady Nadzorczej), który zastąpił Adama Sarkowicza na stanowisku szefa klubu cieszy się z powrotu Latala. - Jesteśmy zadowoleni, że trener wrócił i że od jutra ponownie zaczyna pracę z zespołem. Liczymy, że dzięki temu wrócimy do dobrej gry i sukcesów - przyznał Jaworski.

Latal odszedł z Piasta 15 lipca jako architekt największego sukcesu w historii klubu czyli wicemistrzostwa Polski. Zrezygnował jednak z pracy w Gliwicach niezadowolony z braku wzmocnień. Ostatnim jego meczem był pierwsze spotkanie 2. rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej, który Piast przegrał u siebie ze szwedzkim IFK Goeteborg 0:3. To był jednak dopiero początek kłopotów - dziś, po siedmiu kolejkach, drużyna zajmuje 14. miejsce w tabeli ekstraklasy, odpadła w 1/16 finału Pucharu Polski

- Dlaczego wracam? Jest nowy prezes - uśmiecha się Latal. Do konkretnych powodów lipcowego odejścia nie chciał jednak wracać. - Było co było i tyle. Skupmy się na teraźniejszości i przyszłości - skwitował.

Negocjacje dotyczące ponownego zatrudnienia Latala były utrudnione bo miał propozycję z dwóch czeskich klubów. - Najpierw nie dogadałem się z Mladą Boleslav co do warunków. Drugą ofertę miałem ze Slavii Praga i długo myślałem co dalej. Ostatecznie zdecydowałem się na powrót do Piasta - stwierdził.

Pytany czy ma plan jak odbudować formę piłkarzy - nie chciał zdradzać szczegółów. - Pojedziemy na jednodniowy, krótki obóz, potrenujemy, porozmawiamy. Kiedy byłem domu w Ołomuńcu oglądałem wszystkie mecze Piasta i większość spotkań polskiej ligi. Wiem, gdzie są problemy - zapewnia trener.

Po odejściu Martina Nespora Piastowi brakuje skutecznego napastnika (zaledwie 4 gole Piasta w siedmiu ligowych meczach). - Na pewno będziemy szukać kogoś do ataku, piłkarza który jest bez kontraktu, bez umowy - mówi krótko. Przysłuchujący się wypowiedzi trenera Grzegorz Jaworski potwierdził. - Nie jest tak łatwo znaleźć nowego napastnika, bo albo trzeba wyłożyć duże pieniądze, albo kupić takiego zawodnika. Te oferty, które trafiały do klubu nas nie zadowalały, bo byli to piłkarze, którzy albo nie grali, albo grali pół roku wcześniej. Nie możemy pozwolić sobie żeby taki zawodnik przychodził do Piasta żeby się odbudować. Ale jeśli będzie jakaś ciekawa oferta, to pozyskamy nowego napastnika. Rynek transferowy przecież do końca jeszcze się nie zamknął - powiedział.