Sport.pl

Kolejny absurd związany z zamykaniem stadionów

Dlaczego kibice Ruchu Chorzów nie mogli zobaczyć meczu z Cracovią?
Wiadomo, że nie wszystkie przepisy od razu wymyślono, ale wiadomo, że powinno się je w miarę możliwości uszczegóławiać. Bo jak nie - dochodzi do absurdu. Idealnym przykładem jest według mnie sobotni mecz Cracovii z Ruchem Chorzów

Spotkanie odbyło się przy pustych trybunach. Wszystko dlatego, że Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN zarządziła 12 lipca wykonanie kary rozegrania przez krakowski klub jednego meczu bez udziału publiczności (wcześniej ta kara była zawieszona na 18 miesięcy). Komisja Ligi Ekstraklasy nałożyła na Cracovię tego rodzaju karę w związku z naruszeniem porządku i bezpieczeństwa podczas meczu z Pogonią Szczecin, który został rozegrany 18 kwietnia 2015 roku.

Stadion przy Kałuży miał być zamknięty dla kibiców na mecz pierwszej kolejki z Piastem Gliwice, jednak działacze Cracovii poprosili o wystąpienie z wnioskiem o wznowienie postępowania w tej sprawie. To wstrzymało wykonanie kary więc mecz Cracovia - Piast odbył się z udziałem publiczności. Teraz jednak mecz odbył się bez udziału kibiców.

Ja to wszystko rozumiem. Nie chcę wnikać w zasadność kary, nie to jest tematem tego wpisu. Tematem jest bowiem fakt. że znowu każe się niewinnych i ogranicza ich swobody obywatelskie.

Wiadomo, że niemożność zobaczenia meczu z trybun to kara dla kibiców Cracovii. Dlaczego jednak każe się kibiców Ruchu, którzy chcieli ten mecz zobaczyć, a zupełnie bez racjonalnego powodu nie mieli takiej możliwości? Przecież w ogóle nie mieli związku z wydarzeniami za które została nałożona kara. Znowu odpowiedzialność zbiorowa? Kto jest w stanie racjonalnie to wytłumaczyć?

Moim zdaniem to może być fantastyczny pomysł na utemperowanie kibolstwa. Jeśli kibolstwo zadymi i zostanie ukarane niemożnością oglądania własnej drużyny dodatkowo skaże ją na doping z trybun własnego stadionu tylko kibiców przyjezdnych. 

Taki mechanizm mogłby spowodować, że niektórzy trzy razy bardziej zastanowią się czy warto źle zachowywać się podczas meczu! A jeśli się nie zastanowią - cóż, będzie to dobitnie świadczyć, że wcale nie o piłkę i wspieranie własnej drużyny im chodzi.

Więcej o: