Sport.pl

Trener GKS-u Katowice po remisie w Olsztynie: Dawno nie byłem tak wściekły

- To my byliśmy bliżsi zwycięstwa - przekonywał po remisie ze Stomilem Olsztyn Jerzy Brzęczek, trener GKS-u Katowice.
Sporo działo się w sobotnim meczu Stomilu Olsztyn z GKS-em Katowice. Zespół Jerzego Brzęczka szybko stracił gola po rzucie karnym, później sam nie wykorzystał "jedenastki" (Grzegorz Goncerz przegrał pojedynek z Piotrem Skibą), po godzinie gry Eryk Sobków zdobył wyrównującą bramkę, a w 86. minucie Sebastian Nowak zobaczył czerwoną kartkę.

- Dawno nie byłem tak wściekły jak po tym meczu. I nie dlatego, że przed przerwą nie wykorzystaliśmy rzutu karnego - mówił po ostatnim gwizdku Jerzy Brzęczek, trener GKS-u Katowice. - W drugiej połowie zaczęliśmy grać bardzo dobrze. Dominowaliśmy, stwarzaliśmy sobie sytuacje. Mając jednak rzut rożny, straciliśmy piłkę i w konsekwencji tego nasz bramkarz obejrzał czerwoną kartkę. Mogło się to skończyć rożnie, choć pozostaje żal ostatniej sytuacji, kiedy Stomil dwukrotnie wybijał piłkę z linii bramkowej. To my byliśmy bliżsi zwycięstwa - podkreślał Brzęczek.

Więcej o: