Remis Rozwoju Katowice. Kapitan wyrzucony z boiska

Spadkowicz z pierwszej ligi zdobył pierwszy punkt na własnym boisku w tym sezonie.
Jesteś kibicem z Górnego Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Rozwój, który przegrał dwa poprzednie mecze, dobrze - bo od bramki Dawida Domańskiego - rozpoczął sobotnie spotkanie. Goście jednak szybko wyrównali. - Po raz kolejny popełniliśmy błąd w polu karnym. Różnie to można oceniać. Jedni mówią o bramkarzu, drudzy o tym, że zaspał któryś z obrońców. Będziemy to analizować, ale u nas między słupkami stoi 18-latek [Bartosz Golik], który cały czas się rozwija i to we wspaniały sposób. Wierzymy w niego, będzie tylko lepiej - wspierał bramkarza katowickiej drużyny trener Rozwoju Mirosław Smyła.

Pod koniec pierwszej połowy za faul sędzia wyrzucił z boiska kapitana gospodarzy Tomasza Wróbla. Jak zareagował Smyła? - Półżartem powiedziałem do niego, że może to i dobrze, że dostał czerwoną kartkę, bo w dziesiątkę trzeba uwierzyć w założenia taktyczne i w odpowiedzialną pracę na boisku. I to było widać w drugiej połowie. Nie przypominam sobie, żeby - oprócz samego początku i wznowienia od środka - Radomiak stworzył jakąś sytuację. Po przerwie zagraliśmy na zero z tyłu, a to fundament. To napawa optymizmem. Wiara w zespole jest ogromna, ci chłopcy przekroczyli granicę, o którą nam chodziło. Bardzo się z tego cieszę i tego im gratuluję - mówi trener Rozwoju.

Rozwój Katowice - Radomiak 1:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Domański (9.), 1:1 Kucharski (14.)

Rozwój: Golik - Mielnik, Domański, Jaroszek, Kowalski - Wrzesień (83. Żak), Kapias, Szatan (64. Kaszok), Wróbel CZ (38.), Marszalik - Duda (75. Tabiś).

ŚLĄSK.SPORT.PL ćwierka na Twitterze. Obserwujesz? >>