Jiri Necek nie może być pewny swojej przyszłości w Piaście Gliwice. Czym różni się od Radoslava Latala?

Jiri Necek, tymczasowy trener Piasta Gliwice, przejął od Radoslava Latala wiele boiskowych rozwiązań. W relacjach na linii szkoleniowiec - piłkarze zaszła jednak duża zmiana.
W poniedziałek minął dokładnie miesiąc odkąd pierwszym trenerem Piasta Gliwice jest Jiri Necek. Co mówią "suche" liczby? W Ekstraklasie następca Radoslava Latala zdążył w tym czasie jeden mecz wygrać, trzy zremisować i jeden przegrać. Do tego 0:0 w rewanżowym spotkaniu Ligi Europy z IFK Goeteborg, choć akurat ten pojedynek nie miał właściwie żadnego znaczenia, bo szanse na awans gliwiczanie stracili już wcześniej.

Mimo tych sześciu meczów na gliwickiej ławce, Necek wciąż jednak jest tylko trenerem tymczasowym. Na wykazanie się dostał bowiem od klubu dwa miesiące... - Wiem, że moment weryfikacji już blisko, ale w ogóle o tym nie myślę - zapewnia sam zainteresowany, a równie trudno wyrokować, co na ten temat sądzą władze Piasta. Pewne wydaje się tylko to, że pozytywną ocenę wystawia trenerowi szatnia. Dla niej największą różnicę między Latalem a Neckiem stanowi nie to, co na boisku, ale poza nim.

- Trener Latal po prostu przekazywał nam, czego od nas oczekuje. Dialogu z drużyną raczej nie było. Trener Necek bardziej wsłuchuje się w nasz głos - podkreśla Tomasz Mokwa. A Bartosz Szeliga potwierdza: - To prawda, często pyta o nasze odczucia. Nie chowa naszych spostrzeżeń do kieszeni, tylko stara się je wykorzystywać. Pozytywna sprawa. Generalnie jest trochę więcej luzu niż za trenera Latala, choć również trener Necek potrafi pokazać twardą rękę.

Pytanie tylko, czy Necek obroni się tym, co na murawie? - Opiera się na tej samej szkole, co Latal - zauważa Szeliga. Rzeczywiście, wielu zmian w grze Piasta nie zaszło. Necek przejął od Latala chociażby płynne przejście z systemu z trójką obrońców na czwórkę. Z jedną małą różnicą - teraz zespół sam może decydować, kiedy z tego przejścia korzysta. Kolejny dowód na to, że u nowego szkoleniowca drużyna ma więcej swobody.

O ile jednak w tyłach Piast za Necka wygląda coraz lepiej (w dwóch ostatnich spotkaniach nie stracił żadnej bramki), o tyle ofensywa stanowi już spory problem (w dwóch ostatnich spotkaniach... nie zdobył żadnej bramki). Necek czeka więc na przyjście nowego napastnika, tyle że - inaczej niż Latal - podchodzi do sprawy bardzo spokojnie. To kolejna różnica między nimi. Dla władz klubu być może kluczowa...