GKS Katowice się odbił. Zwycięstwo nad Chrobrym w Głogowie

Po słabym starcie u siebie katowiczanie nadrabiają na wyjeździe.
Podopieczni Jerzego Brzęczka wygrali w Głogowie z Chrobrym, a oba gole strzeli nowi piłkarze, sprowadzeni przed sezonem

Oba gole są godne powtórek. Pierwszy padł tuż przed przerwą po centrze z rzutu rożnego. Dośrodkował Alan Czerwiński, piłkę przedłużył Mateusz Kamiński, a lewy obrońca Dawid Abramowicz zachował się niczym rasowy środkowy napastnik - w ekwilibrystyczny sposób, z pełnego obrotu przywalił pod poprzeczkę.

Drugi gol padł w niecodziennych okolicznościach. W 67 minucie katastrofalny błąd popełniła obrona gospodarzy, bramkarz Janicki za krótko wybił piłkę, do tego wprost pod nogi rezerwowego Łukasza Zejdlera. Pomocnik bez zastanowienia uderzył lobem z ponad 40 metrów i piłka wpadła do bramki.

Chrobry też miał szanse, ale tym razem bez zarzutów spisywała się obrona GieKSy.

Chrobry Głogów - GKS Katowice 0:2 (0:1)Bramki: 0:1 Abramowicz (45.), 0:2 Zejdler (67.)

Chrobry: Janicki - Ilków-Gołąb Ż, Michalski, Kwiecień, Szubertowski - Kościelniak Ż (46. Danielak Ż), Szczepaniak, Bonecki, M. Machaj, Sędziak (78. B.Machaj) - Kowalczyk (67. Wojciechowski)

GKS: Nowak - Czerwiński Ż, Kamiński Ż, Prażnovsky, Abramowicz - Mandrysz, Pielorz Ż, Duda (84. Sobków), Foszmańczyk (76. Kalinkowski), Prokić (61. Zejdler) - Goncerz sędziował: Pskit (Łódź); widzów: 1300.