Waldemar Fornalik po porażce w Białymstoku: Pomagaliśmy Jagiellonii w zdobywaniu bramek

4 : 1
Informacje
Ekstraklasa 2016/17 - 2. kolejka
Sobota 23.07.2016 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Jagiellonia Białystok
2
2
4
Ruch Chorzów
1
0
1
Składy i szczegóły
Jagiellonia Białystok
Bramki: Grzyb (2.), Górski (18.), Wasiljew (51.), Świderski (79.) Skład: Kelemen, Burliga, Runje, Guti, Straus (51. Tomasiuk), Cernych (78. Świderski), Romanczuk, Grzyb, Frankowski, Wasiljew, Górski (64. Chomczenowski)
Ruch Chorzów
Czerwone kartki: Hanzel (57.), Oleksy (61.) Bramka: Lipski (44.) Skład: Skaba, Oleksy, Koj, Grodzicki, Konczowski, Surma, Hanzel, Moneta (46. Ćwielong), Lipski, Mazek, Arak (55. Stępiński)
- Bezmyślne zachowania naszych zawodników spowodowały, że graliśmy w dziewiątkę - mówił po spotkaniu trener Ruchu Chorzów, Waldemar Fornalik.
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

- Nie był to dobry mecz w naszym wykonaniu. Przy pierwszej straconej bramce graliśmy w osłabieniu, bo faulowany był Kuba Arak. Na tym terenie, przy agresywnie grającej Jagiellonii, jest to trudna sytuacja i gospodarze potrafią to wykorzystywać. Później to my pomagaliśmy Jagiellonii w zdobywaniu bramek. Drugi gol to ewidentny błąd obrony - relacjonował Fornalik.

- Los się do nas uśmiechnął, bo strzeliliśmy kontaktową bramkę do szatni. Byliśmy przekonani, że ten mecz może się zupełnie inaczej potoczyć. Niestety, bezmyślne zachowania naszych zawodników spowodowały, że graliśmy w dziewiątkę. Wtedy trudno już było mówić o wyrównaniu czy szukaniu szans strzeleckich. Grając w ósemkę w polu pokazaliśmy, że jednak można się bronić nawet w osłabieniu. Szkoda, że zabrakło tego, gdy byliśmy w komplecie - żałował trener niebieskich.

- Niektórzy piłkarze nie są jeszcze w najlepszej dyspozycji. Będziemy analizować to, co się wydarzyło, bo przegraliśmy wysoko. Na pewno będą korekty przed kolejnym spotkaniem - zapowiedział Fornalik.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Kto będzie wyżej w tabeli ekstraklasy na koniec następnego sezonu?