Szwedzi zatopili Piasta Gliwice! Wicemistrz Polski bardzo blisko odpadnięcia z pucharów

W pierwszym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Europy Piast Gliwice wyraźnie przegrał ze szwedzkim IFK Goeteborg. Zespół Radoslava Latala praktycznie stracił szanse na awans.
Trzy lata - tyle czasu minęło od poprzedniego, debiutanckiego występu Piasta Gliwice w eliminacjach Ligi Europy. Występu, którego przy Okrzei ze specjalnym sentymentem nie wspominają, bo - przypomnijmy - gliwicki zespół potknął się wtedy już na pierwszej przeszkodzie, azerskim Karabachu Agdam.

Jak akcje Piasta stały przed rywalizacją z IFK Goeteborg? Z jednej strony - w porównaniu do drużyny sprzed trzech lat Piast zdecydowanie zyskał. Z drugiej - jeszcze podczas przedmeczowej konferencji prasowej trener Radoslav Latal narzekał, że zamiast obiecanych przez klub wzmocnień otrzymał... dziury w składzie. Pytanie o treści "czy drużyna poradzi sobie bez Kamila Vacka i Martina Nespora?" było więc bardziej niż zasadne.

Zwłaszcza że już od 2. minuty gospodarze musieli gonić wynik! Wszystko przez rzut rożny, po którym piłkę do siatki skierował Thomas Rogne. Choć kolejne minuty dały nadzieję. Piast atakował, w polu karnym IFK kilka razy zrobiło się gorąco. Tyle że wystarczyło, by w 35. minucie Szwedzi wyszli z kontrą, i zrobiło się 0:2! Co gorsza dla gliwiczan, spora w tym "zasługa" jego obrońców, którzy wyraźnie się pogubili. Zresztą, w ogóle tego dnia defensywa Piasta wyglądała niepewnie. Proste środki, jakie stosowali goście, w zupełności na nią wystarczały. Szukanie pozytywów przed drugą częścią gry przychodziło z trudem...

Przerwa wyszła jednak miejscowym na dobre. Początek drugich 45 minut to ofensywa Piasta, której efektem była naprawdę dogodna okazja Sasy Zivca. Sęk w tym, że jeszcze lepsza okazała się interwencja Johna Alvbage. W odpowiedzi zaś świetnie spisał się Jakub Szmatuła, broniąc w 58. minucie bardzo mocne uderzenie z rzutu wolnego Emila Salomonssona.

Od tego momentu przewaga zespołu Latala zaczęła maleć. Czech próbował coś zmienić, wprowadzając Macieja Jankowskiego i Mateusza Maka, ale obrona IFK trzymała się mocno. Co więcej, przyjezdni zdążyli jeszcze postraszyć rywala kilkoma kontrami. Skutek przyniosła ta z 85. minuty, kiedy w sytuacji sam na sam ze Szmatułą znalazł się Gustav Engvall. W ten sposób ekipa z Gliwic praktycznie straciła szanse na awans do kolejnej rundy.

Rewanż odbędzie się 21 lipca o godzinie 19.00.

Piast Gliwice - IFK Goeteborg 0:3 (0:2)

Bramki: 0:1 Rogne (2.), 0:2 Hysen (35.), 0:3 Engvall (85.)

Piast: Szmatuła - Mokwa (46. Masłowski Ż), Girdvainis Ż, Hebert, Mraz - Pietrowski, Murawski - Bukata, Zivec, Szeliga (60. Jankowski) - Barisić (71. Mak Ż).

IFK: Alvbage - Salomonsson, Bjarsmyr. Rogne, Aleesami - Ankersen (82. Smedberg), Albaek, Eriksson Ż, Rieks - Boman (86. Pettersson), Hysen (79. Engvall).

Sędziował: Manuel Schuettengruber (Austria); widzów: 5629