Mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce. Dwa złota łódzkich zawodników

Karol Hoffmann i Sylwester Bednarek wygrali swoje konkurencje podczas mistrzostw Polski w lekkiej atletyce, które odbywały się od piątku do niedzieli w Bydgoszczy.
Hoffmann, który reprezentuje MKS Aleksandrów Łódzki, złoto zdobył już w piątek. Trójskoczek tylko potwierdził, że w Polsce nie ma sobie równych i z wynikiem 16,67 m wygrał całe zawody. Taki rezultat nie pozwoli mu jednak na wyjazd na mistrzostwa Europy w Amsterdamie oraz igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. - Ale to i tak najlepszy wynik Karola w tym sezonie - mówi Leszek Lipiński, trener zawodnika. - On jest w stanie skakać dużo dalej, co niejednokrotnie udowadniał na treningach. Niestety tutaj w grę wchodzi sfera mentalna. Karol sam narzuca sobie presję i przez to trochę się blokuje i nie może pokazać pełni swoich możliwości. W środę wystartuje jeszcze w mityngu w Turku i tam będzie mógł osiągnąć minimum na mistrzostwa Europy czy igrzyska. Mamy nadzieję, że tego dokona.

Drugim zawodnikiem z Łódzkiego, który wywalczył złoto, jest Sylwester Bednarek z RKS Łódź. Skoczek wzwyż wygrał z wynikiem 2,25 m, który nie jest świetnym rezultatem. - Sylwek musi jeszcze potwierdzić minimum na igrzyska, bo jeden wynik nie wystarczy, by pojechać do Rio - zaznacza Lech Leszczyński, wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. - W Bydgoszczy zabrakło mu czterech centymetrów, ale mam nadzieję, że potwierdzi wynik w mistrzostwach Europy w Amsterdamie.

Dużą niespodzianką jest brązowy medal Roberta Urbanka, dyskobola MKS Aleksandrów Łódzki. Zawodnika, który uzyskał wynik 64,38 m, pokonali Piotr Małachowski (68,10 m) oraz Bartłomiej Stój (64,64 m). Z kolei Teresa Dobija, skoczkini w dal AZS Łódź, była dopiero czwarta z wynikiem 6,26 m. W Bydgoszczy nie wystartował Adam Kszczot, jedna z naszych największych nadziei na medal igrzysk w Rio. Biegacz RKS na 800 metrów musiał odpuścić start ze względu na ostre przeziębienie. W pozostałych konkurencjach łódzcy lekkoatleci nie uzyskali istotnych wyników.