Legia pojechała do Poznania

Legia jedzie do Poznania po szóste z rzędu ligowe zwycięstwo. Z Tomaszem Kiełbowiczem, który wraca do zespołu po kontuzji. Natomiast bez Wojciech Szali, który akurat kontuzji doznał. - Wiemy, że będzie pełny stadion. Na moich zawodnikach to nie robi wrażenia - mówi trener legionistów Dariusz Kubicki
Piłkarze Legii z pełnymi niemal trybunami i gorącą atmosferą mają do czynienia praktycznie zawsze wtedy, kiedy grają u siebie. Różnica jest tylko taka, że w Warszawie legionistów dopinguje cały stadion, w Poznaniu rekordowa liczba 25 tys. widzów będzie natomiast przeciwko nim. 1100 kibiców ze stolicy pewnie zniknie w tumulcie, chociaż łatwo się nie dadzą. - Nie gramy w tym sezonie najlepiej, ale jeśli pokonamy Legię, kibice wybaczą nam wszystko - mówi obrońca Lecha Mariusz Mowlik. I ta wypowiedź oddaje wszystko. Na Legię gospodarze zmobilizują się co najmniej podwójnie. Lechici na wiosnę jeszcze nie wygrali spotkania. Nie przegrali także co prawda, wszystkie zremisowali (dwa bezbramkowo, a przed tygodniem w Płocku - dla odmiany - 4:4).

Legia na wiosnę nie straciła nawet punktu, strzelając aż 12 goli, z czego połowę zdobył Marek Saganowski. - To już historia. Mnie interesuje zawsze kolejne spotkanie, pamiętam tylko ostatnie - mówi Kubicki.

Jego drużyna pojechała wczoraj do Poznania wzmocniona Markiem Jóźwiakiem (ostatnio pauzował za żółte kartki), Radosławem Wróblewskim (nie grał przez dwie kolejki) i Tomaszem Kiełbowiczem (kontuzja na inaugurację). Zabraknie co prawda kontuzjowanego na czwartkowym treningu Wojciecha Szali (nadwyrężone więzadła w stawie kolanowym), ale w tym meczu pewnie i tak nie zmieściłby się w wyjściowym składzie.

Wczoraj przy Łazienkowskiej gościł menedżer Dicksona Choto Wiesław Grabowski. Obrońcy z Zimbabwe pod koniec maja kończy się kontrakt z Legią i menedżer próbował wynegocjować nowy, na lepszych warunkach. - Nawet tym się nie interesowałem. Mój kontrakt wygasa w czerwcu - mówi Kubicki. - Teraz ważny jest mecz z Lechem.



LECH POZNAŃ - LEGIA WARSZAWA. Sobota, godz. 18.30 (transmisja w Canal+ Niebieskim) - ul. Bułgarska 5/7 w Poznaniu. Lech: Waldemar Piątek - Waldemar Kryger, Bartosz Bosacki, Mariusz Mowlik, Rafał Lasocki - Łukasz Madej, Maciej Scherfchen, Piotr Świerczewski, Michał Goliński, Paweł Kaczorowski - Piotr Reiss. Legia: Artur Boruc - Dickson Choto, Jacek Zieliński, Marek Jóźwiak - Tomasz Sokołowski I, Tomasz Jarzębowski, Łukasz Surma, Aleksandar Vuković, Tomasz Sokołowski I - Piotr Włodarczyk, Marek Saganowski.

Liczba Legii

5

tyle wygrała kolejnych meczów w lidze - na jesieni z Widzewem Łódź 1:0 i z GKS Katowice 1:0, a już na wiosnę z Odrą Wodzisław 2:1, Górnikiem Łęczna 3:0 i Polonią Warszawa 7:2