Czy Częstochowa jest kolarską potegą?

Kolarze szosowi rozpoczynają sezon. W sobotę w Sobótce koło Wrocławia odbędzie się wyścig inaugurujący tegoroczne starty. Wystartuje większość polskich grup - amatorskich i zawodowych. Także częstochowianie.
Nasze miasto jest jednym z silniejszych ośrodków kolarstwa szosowego. Dobrze u nas widać, że ta dyscyplina w ostatnich latach przeżywa renesans. Coraz więcej młodych ludzi garnie się do tego sportu, bardziej przychylni są sponsorzy. W efekcie w Częstochowie działają aż cztery kluby, w których barwach startuje blisko setka zawodniczek i zawodników.

Najmłodsza stażem jest zawodowa grupa Śnieżka Chłodnia Częstochowa. Powstała w tym roku, jest jedną z ośmiu w kraju. Na jej czele stoi Grzegorz Gronkiewicz, kiedyś świetny kolarz, obecnie dyrektor sportowy Śnieżki Chłodni. - Na co nas stać zobaczymy w Sobótce, ale nie wyobrażam sobie, aby w niedzielnym wyścigu poszła jakakolwiek ucieczka bez naszego udziału - mówi Gronkiewicz.

Najliczniejszą, bo ponad 40-osobową grupą jest Dospel Jura. Oprócz kolarstwa szosowego specjalizuje się także w MTB i przełajach. Prezes Dariusz Kuroń też liczy na sukcesy: - W tym sezonie będzie o nas głośno. Nasi zawodnicy gwarantują nam czołowe miejsca nie tylko w Polsce.

Kolejna z częstochowskich grup to Scout Częstochowa. - Mamy w kadrze 14 zawodników: juniorów, juniorów młodszych i młodzików - wylicza trener Tomasz Bartolewski. - Z roku na rok nabieramy doświadczenia, mamy coraz lepsze wyniki. Ten sezon także powinien być udany.

Czwarty klub - Kolejarz - zamierza koncentrować się na pracy z młodzieżą.

- Uważam, że ten sezon szosowy będzie dla Częstochowy jednym z najlepszych z ostatnich lat - mówi Zygmunt Różański, trener i animator kolarstwa. - Udowodnimy, że szkolenie i praca w klubach idą w doskonałym kierunku. Na co liczę? Powiem krótko: będzie duuuużo medali.