Efekty fatalnej postawy wielkopolskich siatkarek

Kryzys dotknął wszystkie trzy nasze zespoły - AZS AWF Poznań, Naftę Piła i Winiary Kalisz
Nie ma co kryć - postawa wszystkich trzech wielkopolskich zespołów siatkarskich w tym sezonie jest fatalna. AZS AWF Poznań, co prawda, wygrał w środę - ku zdziwieniu wszystkich - w Pile z Naftą, ale cały sezon gra poniżej oczekiwań. Kandydat do tytułu Winiary Kalisz przegrały w środę koloejny mecz - tym razem w Mielcu. Nafta Piła - zespół z ambicjami sięgającymi mistrzostwa kraju - uległa poznaniankom. Tak złej postawy naszych siatkarek i to wszystkich trzech klubów chyba nikt się nie spodziewał.



Ostatnie mecze naszych drużyn

Nafta Piła

3:1 z Gedanią Gdańsk

0:3 ze Stalą Bielsko-Biała

1:3 z AZS AWF Poznań



Winiary Kalisz

0:3 ze Stalą Bielsko-Biała

3:0 z AZS AWF Poznań

1:3 z Muszynianką Muszyna

1:3 z TeleNetem Mielec



AZS AWF Poznań

2:3 z Muszynianką Muszyna

0:3 z Winiarami Kalisz

0:3 z TeleNetem Mielec

3:1 z Nafta Piła



Pierwsza zareagowała Nafta Piła. Zaraz po meczu z AZS AWF Poznań zebrał się zarząd. - Nie mogliśmy przejść obojętnie koło takiego meczu i udawać, że się nic nie stało - powiedział wiceprezes Nafty Radosław Ciemięga. - To byłoby bowiem przejawu braku szacunku wobec kibiców, sponsorów i siebie. Nie chodzi przy tym o porażkę, ale o styl - dodał.

Wczoraj rano kierownictwoNafty spotkało się z radą drużyny, którą tworza kapitan zespołu Agnieszka Orłowska, a także Małgorzata Kupisz i Irina Beżenar. - Jestem zbudowany tym, że zawodniczki zgodziły się z krytyką, nie obrażały się, że się ich czepiamy, lecz obiecały zmianę - mówił Ciemięga.

Na zwołanej konferencji prasowej Agnieszka Orłowska wzięła w imieniu zespołu odpowiedzialność za ostatnie kiepskie występy i przeprosiła za nie wszystkich kibiców. - Gram w Nafcie od dawna, ale nie pamietam, abyśmy grały tak słabo - powiedziała. - Obiecuję, że to się zmieni.

Nie należy się spodziewać żadnych kar finansowych, ani zwolnień w Pile. - Pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł - uważa Ciemięga. - Poza tym przecież nasz zespół zagrał doskonałe dwa i pół seta w Bielsku-Białej. Tam, choc przegrał, prezentował się nieźle. A zatem zawodniczki potrafią grać dużo lepiej.

Podobnie wygląda sytuacja w Poznaniu i Kaliszu - żadnych gwałtownych zmian nie będzie. I to mimo, że postawa siatkarek Winiar Kalisz jest wielkim rozczarowaniem. Celem drużyny miało być zdobycie Pucharu Polski i wygranie ligi. Dla zrealizowania tych celów pozyskano cztery utytułowane siatkarki: Marię Liktoras, Julię Szełuchinę, Beatę Strządałę i Olgę Owczynnikową. Wraz z zawodniczkami, które w ubiegłym roku zdobyły brązowy medal mistrzostw Polski siatkarki te tworzą teoretycznie najsilniejszy zespół w Polsce. Tymczasem wyniki kaliszanek są dalekie od oczekiwań.

Pierwsze niepowodzenia tłumaczone były brakiem zgrania zespołu, jednak aktualnej dyspozycji zespołu usprawiedliwić nie można już niczym.

Wyniki te o dziwo nie wywołują na razie nerwowych reakcji kaliskich działaczy, którzy wcześniej nie kryli mocarstwowych planów. - Przeprowadzamy z zespołem rozmowy, w których staramy się tłumaczyć, jakie są nasze oczekiwania. Na razie nie przynosi to efektu - mówi dyrektor Winiar, Jerzy Witczak. Po kolejnych porażkach Winiar mówiło się, że zawodniczki swą postawą chcą przyczynić się do zwolnienia trenera, Czesława Tobolskiego. - Obaj trenerzy zarówno Tobolski, jak i Wojciech Lalek maja podpisane kontrakty jeszcze na następny sezon. Na razie nic nie wskazuje na to by zostały one wcześniej rozwiązane - twierdzi Witczak.

Inną przyczyną słabej gry Winiar jest podobno nienajlepsza atmosfera wśród samych siatkarek. Wyrazem tego była niedawna zmianą kapitana zespołu. Olgę Owczynnikową zastąpiła w tej roli jej rywalka w walce o miano pierwszej rozgrywającej, Marta Pluta.

- Nie wpadamy w panikę, bowiem najważniejsze mecze jeszcze przed nami i nie wszystko zostało już stracone - mówi Witczak. Podobnie mówią w Pile. - Przecież my jeszcze możemy sięgnąć po medal. W play-off wszystko jest możliwe - twierdzi Ciemięga.

W weekend w Kaliszu odbędzie się derbowy mecz Winiar z Naftą. Zadecyduje on nie tylko o tym, który z tych zespołów zajmie po rundzie zasadniczej drugą pozycję, ale także o tym, który z tych zespołów wydobędzie się z dołka.