Ekstraklasa piłkarek ręcznych: Piotrcovia - Kolporter Kielce 29:24 (16:12)

Wicemistrzynie Polski okazały się za silne dla Kolportera. Po dwóch zwycięstwach kieleckie piłkarki ręczne przegrały w środę w Piotrkowie Trybunalskim z Piotrcovią 24:29.
Początek był obiecujący. Na dwie bramki gospodyń kielczanki odpowiedziały dwoma trafieniami. Jeszcze w 8. minucie Natalia Artsiomenka wykorzystała rzut karny i był remis 3:3. Za chwilę jednak Anna Czaplińska z Kolportera usiadła na ławce kar, a Piotrcovia szybko wykorzystała przewagę. Świetnie grała Marzena Kubera - po jej trzech golach z rzędu w 11. min było już 7:3. Dariusz Dworaczyk, trener kielczanek, poprosił o czas.

Uspokoiło to jego podopieczne, które znów zaczęły toczyć wyrównaną walkę. Dobrze grały kieleckie rozgrywające - gole Krystyny Swatko, Artsiomenki i Moniki Grubej pozwoliły szybko odrobić straty. Po kwadransie gry było tylko 9:8 dla Piotrcovii. Niestety, kolejne dwa gole zdobyły gospodynie.

Przy stanie 11:8 zepsuł się zegar. Już do końca pierwszej połowy czas na swych stoperach odmierzali tylko sędziowie. Arbitrzy dwuminutowe kary dali wówczas dwóm kieleckim zawodniczkom - Karolinie Rębosz i Reginie Hołowaty. Na to tylko czekała Piotrcovia. Grając z taką przewagą nie miały problemów ze zdobywaniem kolejnych goli i pięć minut przed przerwą prowadziły już 14:8, a tylko w pierwszej połowie Piotrcovia wykonywała osiem rzutów karnych.

Wyrównane spotkanie było także w drugiej połowie. Kielczanki grały lepiej niż w ostatnią sobotę z AZS AWF Katowice. Szczególnie w obronie, bo atak nadal pozostawiał wiele do życzenia. Starała się jak mogła Artsiomenka, ale koleżanki niewiele jej pomagały, dobrze broniła Karolina Rębosz.

Mimo to w 49. min Piotrcovia prowadziła tylko 23:19. Justyna Łabul brutalnie sfaulowała Bożenę Sęktas (czerwona kartka dla zawodniczki Piotrcovii), ale karnego nie wykorzystała Artsiomenka. To chyba załamało gości, bo kolejne trzy bramki zdobyły gospodynie.

W sobotę o godz. 16 kielczanki podejmują Sośnicę Gliwice.

PIOTRCOVIA - KOLPORTER KIELCE 29:24 (16:12)

Piotrcovia: Kowalczyk, Skura - Kubera 11 (3), Jendrych 6 (4), Jeżycka 5, Kopertowska 2, Niedźwiedź 2, Lisewska 2, Sebrala 1, Łabul, Hajduk, Kicińska, Siudowska. Kolporter: K. Rębosz 1, Sadura, Fijas - Swatko 7, Artsiomenka 5 (3), Dworaczyk 3, Gruba 3, Hołowaty 2 (1), Sęktas 2, Czaplińska 1, D. Rębosz, Rolak, Radwańska

Sędziowali: Piotr Brenk i Piotr Chudzicki (Poznań). Kary: 8. i 12. minut. Czerwona kartka: Łabul (50. brutalny faul). Widzów ok. 200

Przebieg meczu: I połowa: 2:0, 2:2, 3:3, 7:3, 9:5, 9:8, 11:8, 14:8, 14:10, 15:11, 16:12; II połowa: 17:12, 17:13, 19:13, 19:14, 20:15, 21:17, 23:19, 26:19, 28:20, 28:23, 29:24



DLA GAZETY

Dariusz Dworaczyk

trener Kolportera

Zagraliśmy nieskutecznie w ataku - to było nasze nieszczęście. Do tego w pierwszej połowie nie potrafiliśmy zatrzymać Elżbiety Kopertowskiej i Marzeny Kubery. Te dwa czynniki złożyły się na sukces gospodyń. Poza tym widać było, że to wyrównane zespoły. Po prostu Piotrcovia była dziś skuteczniejsza.