Sport.pl

Stal Ostrów - Spójnia Stargard 99:78

Ostrowianie prowadzą w fazie pre play-off 1:0. Do awansu do ćwierćfinału potrzebują jeszcze dwóch zwycięstw
- Dla mnie nie jest ważne, kto dzisiaj dobrze zagrał, ale to, że wygraliśmy. Mam nadzieję, że ci zawodnicy, którzy dziś grali poniżej moich oczekiwań, jutro pokażą na co ich stać- mówił trener Gipsaru Andrzej Kowalczyk. Tradycyjnie już zawiódł czarnoskóry Isiah Morris - przez 12 min zdobył 4 pkt, ale zupełnie nie angażował się w grę swojego zespołu.

Goście prowadzili tylko w 1. min - po trafieniu Rolanda Millera było 2:0 dla Spójni. Chwilę później za 3 pkt trafił Wiktor Grudziński, a prowadzenia gospodarze już nie oddali.

W 13. min na parkiecie pojawił się Roman Prawica i - co kibiców pamiętających słabą skuteczność Prawicy w ostatnich pojedynkach nieco zdziwiło - niemal od razu trafił z dystansu. W tym momencie Gipsar wygrywał 32:24 i wydawało się, że spokojnie wywalczy bezpieczną przewagę. Gra Stali stała się jednak nerwowa, a na początku czwartej kwarty goście tracili do ostrowian już tylko 5 pkt (56:61). - To był dobry okres w naszej grze - mówił trener Spójni Mieczysław Major. Po chwili piąte faule popełnili jednak Robert Morkowski i Gintaras Stulga - Stal to natychmiast wykorzystała. Po dynamicznych akcjach trójki Lofton - Szawarski - Szcześniak przewaga gospodarzy szybko wzrosła do 15 pkt i trener Kowalczyk mógł dać szansę występu rezerwowemu Grzegorzowi Małeckiemu. Ten ostatni mógł nawet zdobyć setny punkt dla swojego zespołu, ale jego rzut za 3 pkt był niecelny. Podobnie zresztą jak dobitka Marcina Kuziana.

Dziś o godz. 18 w hali przy ul. Kusocińskiego w Ostrowie Wlkp. drugi mecz pomiędzy tymi drużynami. Do ćwierćfinału play-off awans wywalczy ta drużyna, która wygra trzykrotnie.

Stal Ostrów - Spójnia Stargard 99:78

Kwarty: 27:18, 19:16, 15:20, 38:24.

Stal: Szawarski 22 (3x3), Grudziński 14 (1x3), Huffman 12 (2x3), Szcześniak 10 (2x3), Sroka 6 oraz Lofton 17 (2x3), Prawica 12 (1x3), Morris 4, Kuzian 2, Małecki 0.

Start: Miller 24 (1x3), Harrington 18, Nizioł 10 (2x3), Morkowski 9 (1x3), Stulga 5 oraz Soczewski 8, Piechucki 2, Sudowski 2, Mazur 0, Hrycaniuk 0.