Przed meczem Lecha Poznań w Zabrzu

Bez ukaranych kartkami Michała Golińskiego i Pawła Kaczorowskiego wyjedzie we wtorek zespół Lecha Poznań na zgrupowanie przed meczem z Górnikiem Zabrze
Mecz Lecha w Zabrzu miał się odbyć w sobotę 13 marca. Boisko Górnika nie nadawało się do gry, spotkanie zostało więc przełożone. Odbędzie się jutro. Wcale nie jest jednak powiedziane, że poznaniacy zagrają na lepszej nawierzchni, niż wtedy, gdyby pojedynek odbył się w terminie. Dziś na boisku zabrzan zostanie bowiem rozegrany mecz Włochy - Turcja w turnieju eliminacyjnym do finałów mistrzostw Europy U-17 ... To musi odbić się na stanie murawy.

W zespole z Zabrza doszło zimą do sporych zmian kadrowych. Nie jest więc tajemnicą, że w Górniku liczą na to, że z każdym dniem piłkarze będą się lepiej rozumieć. Tym bardziej, że wielu nowych to obcokrajowcy. Ponadto w połowie marca kilku graczy było kontuzjowanych, a zdrowi nie byli w najwyższej dyspozycji. Z tych względów przełożenie meczu mogło więc być na rękę Górnikowi. Na początku rundy zabrzanie nie są bowiem zbyt dobrze przygotowani do gry, co potwierdzają wydarzenia z ostatniego weekendu, gdy zabrzanie przegrali w Polkowicach 1:3. - Mamy swoje przemyślenia na temat przełożenia meczu w Zabrzu, zachowamy je jednak dla siebie - mówi prezes Lecha Radosław Majchrzak.

Szybkie zapominanie

Prezes Górnika Zbigniew Koźmiński tłumaczy porażkę z beniaminkiem ligi tym, że jego piłkarze trafili "na najlepsze 45 minut, jakie w tym sezonie zagrały Polkowice" i dodaje: - Jak najszybciej musimy zapomnieć o tym meczu, bo dla nas to najtrudniejszy tydzień w całym sezonie. Czekają nas jeszcze dwa niezwykle ciężkie spotkania: w środę z Lechem Poznań i w sobotę z Wisłą Kraków.

Syn prezesa - Marek Koźmiński ma zadbać o to, by piłkarze Górnika byli zmobilizowani na te pojedynki. Po raz pierwszy w sezonie zabrzanie wyjadą na zgrupowanie przedmeczowe pod Gliwice. - Tam mamy spokój i ciszę, z daleka od wszystkich będziemy mogli przygotować się do meczu - tłumaczy Zbigniew Koźmiński.

Górnik zagra przeciwko Lechowi bez obrońców Brazyliczyka Felipe Andrade i Błażeja Radlera, którzy pauzują za kartki.

Goją się jak na psie

Z tego samego powodu w "Kolejorzu" zabraknie Pawła Kaczorowskiego i Michała Golińskiego. To efekt kartek z pierwszego meczu z Amicą. Układ, w którym nieuchronna pauza kilku zawodników przypadnie na mecz z Górnikiem, a nie z Amicą jest chyba korzystniejszy dla Lecha.

Będzie mógł za to wystąpić kapitan Lecha Piotr Reiss, którego uraz z meczu z Amicą okazał się niegroźny. - Na nim rany goja się jak na psie - mówi trener Lecha Czesław Michniewicz i dodaje - Kaczorowskiego zastąpi Waldek Kryger lub Zbyszek Wójcik, a za Michała wprowadzę napastnika: Damiana Nawrocika lub Zbyszka Zakrzewskiego.

Wczoraj poznański szkoleniowiec był na zjeździe szkoły trenerów i do swoich piłkarzy dołączy dopiero dziś wieczorem na zgrupowaniu w Sosnowcu. Na Śląsk wyjedzie szesnastoosobowa kadra. - Zabrałbym jeszcze Mirka Golińskiego, ale zostanie by zagrać w rezerwach w meczu Pucharu Polski - mówi Michniewicz.

Lech z GKS wcześniej

Pierwsze spotkanie półfinału Pucharu Polski Lech Poznań rozegra z GKS Katowice już w środę 7 kwietnia (początek o godz. 16.30). Rewanż w Poznaniu zaplanowano na 14 kwietnia. Pojedynek na Bułgarskiej rozpocznie się o 19.30.

W drugiej parze spotkają się Jagiellonia Białystok i Legia Warszawa, zmierzą się ze sobą we wtorek 13 kwietnia i czwartek - 22. Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane w Białymstoku.

Czy Lech przywiezie punkty z Zabrza?