Nie doszło do porozumienia ITI z CWKS

ITI nadal nie otrzymał od CWKS licencji na używanie w celach marketingowych klubowego logo. A to jeden z warunków przejęcia przez medialny holding klubu z Łazienkowskiej
Wczoraj w siedzibie MON odbyło się spotkanie przedstawicieli CWKS Legia i ITI. Przez godzinę rozmawiano na temat przekazania licencji do klubowego logo. Problemu nie rozwiązano. W negocjacjach nie uczestniczył wiceprezes grupy ITI Mariusz Walter.

CWKS Legia ma 20 proc. udziałów w Klubie Piłkarskim "Legia". 80 proc. ma holding Pol-Mot, który zamierza je sprzedać koncernowi ITI. Jednym z warunków przeprowadzenia transakcji jest uzyskanie przez ITI prawa do użytkowania w celach marketingowych klubowego znaku. Ale znak należy do CWKS, który chciałby oddać te prawa za darmo, jednak mieć też udział w ewentualnych przyszłych zyskach. I oddać nie na zawsze, ale tylko na czas określony.

Tu właśnie następuje różnica stanowisk. ITI mówi, że przecież bez jego udziału CWKS żadnych zysków ze znaku by nie miał, skoro nie miał ich do tej pory. CWKS zaś twierdzi, że może i nie miał, ale bez jego zgody ITI też nie zarobi. I tak w koło Macieju.

- Porozumienie może zostać wypracowane zarówno jutro, jak i za dwa tygodnie. Negocjacje trwają i o szczegółach nie możemy mówić - podkreśla rzecznik grupy ITI Paweł Kosmala. - Jesteśmy bliżej niż dalej - zapewnia Jacek Barszcz, rzecznik Legia Marketing Group powołanej przez CWKS Legia. - Nawiązaliśmy nić porozumienia, ale jest ona tak cienka, że w każdej chwili może pęknąć. Ale równie dobrze możemy nawiązać porozumienie. Tak naprawdę nie musimy się spieszyć. Mamy czas do 31 marca [wtedy mija termin ostatecznej decyzji ITI w sprawie przejęcia Legii - red.] - dodaje Barszcz.

Jackowie spotkają się z kibicami

Dzisiaj o godz. 19 w klubowym pubie z kibicami spotkają się piłkarze Legii Jacek Zieliński i Jacek Magiera. Wcześniej z zawodników pierwszego składu do pubu przychodzili Łukasz Surma i Marek Saganowski oraz Tomasz Jarzębowski i Piotr Włodarczyk. Na ten czwartek planowano spotkanie z trenerem Lucjanem Brychczym, ale on nie najlepiej czuje się na tego typu zgromadzeniach.

Legia pozbywa się Bary i Yahai

W przyszłości na takim spotkaniu na pewno nie będzie ani Moussy Yahai, ani Andy'ego Bary. Obaj opuszczają Legię. Napastnik z Nigru, który po pół roku nieudanego wypożyczenia do GKS Katowice wrócił na Łazienkowską, miał zostać wypożyczony do Świtu Nowy Dwór, ale tam się nie sprawdził i ostatnio trenował z rezerwami Legii. Teraz rozwiązano z nim kontrakt za porozumieniem stron. Chorwat, który również próbował w Świcie i nawet był jego zawodnikiem w rundzie wiosennej (zagrał tylko jeden mecz), prawdopodobnie zostanie wypożyczony do czwartoligowej Delty Warszawa.