Groclin i Amica w statystyce

Jacek Dembiński zdobył czwartego i piątego gola w tym sezonie. Co ciekawe, napastnik Amiki zdobywa bramki tylko w meczach wygranych przez swój zespół, choć do tej pory działo się to tylko we Wronkach. Poprzednie bramki Dembiński zdobył bowiem w starciach z Lechem Poznań (1:0), Dyskobolią Grodzisk (1:0) i Wisłą Płock (3:2).



Zapewne jeszcze niedawno Jan Żurek marzył, aby wszystkie spotkania wyjazdowe grać w Wielkopolsce. Niemal za każdym razem, gdy tutaj przyjeżdżał, jego zespół zdobywał co najmniej jeden, a przeważnie trzy punkty. W tym sezonie passa szkoleniowca GKS została jednak przerwana. Co prawda w Pucharze Polski jego GKS wywalczył we Wronkach "zwycięski remis", ale w wyjazdowych meczach ligowych przeciwko Amice i Groclinowi stracił aż 10 goli. A przecież drużynę Żurka czeka jeszcze w kwietniu dwukrotny przyjazd do Poznania. Czy w lidze i Pucharze Polski Lech zdoła pogrążyć szkoleniowca GKS?



W drużynie Amiki nastąpiła zmiana kapitana. - Podałem się do dymisji - śmieje się dotychczasowy kapitan wronczan Grzegorz Szamotulski. Nowym został Paweł Kryszałowicz, a radę drużyny, oprócz "Kryszała", tworzą jeszcze Tomasz Dawidowski i Jarosław Bieniuk.



Niedzielny mecz przeciwko katowickiej "Gieksie" był 50. występem Sebastiana Mili w ekstraklasie piłkarskiej. Pomocnik Dyskobolii uczcił ten fakt jednym golem i jedną asystą.



Amica nie musi martwić się o skuteczność nie tylko swoich napastników, ale i obrońców rywali. W czterech ostatnich spotkaniach ci ostatni zdobyli bowiem dla wronczan aż trzy gole. Pechowcami okazali się Krzysztof Sadzawicki z GKS Katowice, Jan Cios z Odry Wodzisław i teraz Antoni Łukasiewicz z warszawskiej Polonii.



Bramkarz "Gieksy" Dariusz Klytta przepuścił w sobotę sześć z ośmiu celnych strzałów grodziszczan na jego bramkę. Pecha miał kapitan Dyskobolii Tomasz Wieszczycki, który strzelał trzykrotnie na jego bramkę, ale zawsze niecelnie. A szkoda, bo "Wieszczowi" dwóch bramek brakuje, aby wstąpić do "Klubu 100".