Gościbia Sułkowice - Kolporter Kielce 17:24 (9:12)

Dopiero drugi raz w tym sezonie wygrały na wyjeździe piłkarki ręczne Kolportera. Ale sobotnie zwycięstwo kielczanek w Sułkowicach z Gościbią 24:17 może okazać się kluczowe w walce o utrzymanie w ekstraklasie.
Niecałe dwa miesiące temu kielczanki sromotnie przegrały wyjazdowy mecz z Gościbią. Teraz w Sułkowicach zaprezentował się inny zespół Kolportera. Personalnie niemal ten sam, ale formą przypominający lepsze czasy. W porównaniu do styczniowego pojedynku w kieleckiej ekipie zaszła jedna, ale bardzo ważna zmiana - po prawie dwumiesięcznej przerwie do drużyny wróciła Natalia Artsiomenka. Wprawdzie musi nadrobić jeszcze zaległości treningowe, ale już sama jej obecność na boisku bardzo podbudowała kielecką ekipę. Białorusinka grała prawie całą pierwszą połowę.

Spotkanie było wyrównane do 13. minuty, kiedy po golu Katarzyny Piwowarskiej Gościbia prowadziła jeszcze 4:3. Kielczanki były jednak bardzo skuteczne w ataku, a w bramce niemal cały mecz bardzo dobrze broniła Karolina Rębosz. Niemal, bo zmieniała ją Mariola Fijas, która zagrała po raz pierwszy od kilku miesięcy, kiedy została przesunięta do zespołu rezerw. Efekt przynosiło też dobre rozpracowanie rywala, bo wiceprezes Bogdan Kusek w poprzedniej kolejce filmował mecz Gościbii z Piotrcovią.

Zespół z Sułkowic tym razem nie był tak dobrze usposobiony, jak dwa miesiące temu. Gospodynie były mało skuteczne, a bramkarka Alicja Główczak już nie miała takiego dnia, jak pod koniec stycznia, gdy w meczu z kielczankami puściła tylko 13 bramek i obroniła wszystkie rzuty karne Kolportera.

Drugi kwadrans meczu kielczanki wygrały aż 8:1 i na trzy minuty przed przerwą ich przewaga wynosiła już sześć goli - po dwóch bramkach Krystyny Swatko Kolporter prowadził 11:5.

Wydawało się, że w takiej formie podopieczne Dariusza Dworaczyka będą do końca kontrolować sytuację, ale Gościbię stać było jeszcze na dwa zrywy. Tuż przed przerwą po golu Kamili Bartkiewicz zmniejszyły stratę do dwóch goli (9:11), ale w 43. Kolporter odzyskał przewagę. Joanna Dworaczyk podwyższyła na 17:11. Ostatni zryw Gościbii nastąpił w 49. minucie, gdy przegrywała tylko 15:18. Kolporter dał jednak szybką odpowiedź i w 54. znów prowadził sześcioma trafieniami - 21:15 - w całym meczu wykazując się 52-procentową skutecznością rzutową.

W sobotę Kolporter podejmuje AZS AWF Katowice.

GOŚCIBIA SUŁKOWICE - KOLPORTER KIELCE 17:24 (9:12)

Gościbia: Główczak, Rusek, Bartkiewicz - Norek 5, Piątkowska-Łakomy 3, I. Artsiomenka 3, Gawłowicz 2 (2), Bartkiewicz 2, Piwowarska-Piechota 1, Podoba 1, Konieczkowicz, Kowalcze, Pawlikowska. Kolporter: K. Rębosz, Fijas - Dworaczyk 9 (1), Swatko 8, Hołowaty 3, N. Artsiomenka 2, Gruba 1, Sęktas 1, Czaplińska, D. Rębosz. Sędziowali: Marek Majka i Grzegorz Wojtyczka (Katowice). Kary: 2. i 10. minut. Widzów: ok. 300

Przebieg meczu: I połowa: 0:1, 2:1, 2:3, 4:3, 4:10, 5:11, 9:11, 9:12; II połowa: 10:12, 10:15, 11:17, 12:18, 15:18, 15:21, 16:22, 17:22, 17:24