Siatkarze z Hajnówki wygrali jedno spotkanie o awans do Serii B

Z Ostrołęką też przegraliśmy pierwszy mecz w play off, a w trzech kolejnych byliśmy lepsi - cieszył się po wczorajszej wygranej w Szczytnie trener Moderatora Hajnówka Jacek Wesołowski. W sobotę lepsi byli jednak gospodarze i w walce finałowej o awans do Serii B jest remis
Warto słuchać Wesołowskiego. W sobotę po fatalnym w wykonaniu jego zespołu meczu wypalił: - Przegraliśmy 0:3, a jutro wygramy 3:1.

No i sprawdziło się. Siatkarze z Hajnówki, mimo że do Szczytna dojechali z głośną grupą swoich kibiców, przeszli jakby obok sobotniego meczu. W żadnym elemencie nie przypominali zespołu, który aspiruje do gry w Serii B. Mieli pewne pretensje do sędziów liniowych, ale na pewno nie przez nich przegrywali.

- Zagraliśmy słabo, a Szczytno ma bardzo dobry zespół i wykorzystało to - przyznał Jacek Wesołowski. - Gdyby nie błędy liniowych, może wygralibyśmy jednak drugiego seta, a wtedy kto wie, co byłoby dalej.

Najważniejsze, że wczoraj było już inaczej i goście nie musieli narzekać ani na sędziów, ani na nic innego.

- Wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski - mówi trener Moderatora. - W sobotę nie stanowiliśmy drużyny, graliśmy zbyt indywidualnie. W rewanżu graliśmy bardzo mądrze taktycznie, a ponadto walczyliśmy o każdą piłkę.

Także gospodarze byli innym zespołem. Marnowali dużo zagrywek, która zwykle bywa ich atutem. Tym razem hajnowianie nie mieli z nią większych trudności. A skoro był odpowiedni odbiór, to dobrze akcje rozgrywał Maciej Wesołowski, niewątpliwy bohater tego zwycięstwa.

Pierwszego i drugiego seta goście wygrali do 23. W obu przypadkach w końcówce prowadzili już 24:20, ale wtedy robiło się dosyć nerwowo. Przegrali jednak dopiero w trzeciej partii. Tym razem przestój w grze dopadł ich przy remisie 16:16 i siatkarze WSPol. odskoczyli na kilka punktów, utrzymując przewagę do końca. W czwartym, decydującym secie Maciejowi Wesołowskiemu zaczęły dokuczać skurcze mięśni. W pewnym momencie upadł na parkiet i kilka minut trwało, nim znowu mógł grać. Zanosiło się, że Moderator może stracić przewagę, bo w zespole brakuje drugiego rozgrywającego. Wesołowski dotrwał jednak do końca.

- Teraz dwa mecze wygramy u siebie i Seria B jest nasza - podsumował Jacek Wesołowski. Zobaczymy w najbliższy weekend.



WYNIKI

WYŻSZA SZKOŁA POLICYJNA SZCZYTNO - MODERATOR HAJNÓWKA 3:0 (25:16, 25:23, 25:16)

Moderator: Wesołowski, Aleksandrowicz, Iwaniuk, Kopyść, Antoniuk, Babińczuk, Janiel (libero) oraz Kacperski, Prokopowicz, Gutowski, Cimochowski.

WSPol. - MODERATOR 1:3 (23:25, 23:25, 25:21, 20:25)

Moderator: Wesołowski, Aleksandrowicz, Iwaniuk, Cimochowski, Antoniuk, Babińczuk, Janiel (libero) oraz Maksymiuk, Prokopowicz, Kacperski.

Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: WSPol. - Moderator 1:1.