Brązowy medal toruńskich tenisistów w halowych MP

Wojciech Owsiak i Łukasz Gruszczyński (obaj Start-Wisła Toruń) dotarli w Sopocie do półfinału gry podwójnej
- Jak zobaczyliśmy losowanie, uznaliśmy, że było dość szczęśliwe i jest szansa na medal. Półfinał to był nasz plan minimum - przyznaje Owsiak "Gazecie". W pierwszej grze podwójnej torunianie pokonali Marcina Domaszewicza (AZS Środowisko Warszawa) i Marcina Szopę (SKT Szczecin) 7:6 (8-6), 6:0. W tiebreaku wyszli z opresji, przegrywając 3:6 i broniąc trzech piłek setowych. Wejście do czwórki i pewny medal zapewnili sobie, eliminując rozstawionych z nr 4 Piotra Diłaja (Lechia Gdańsk) i Alfreda Zachwieja (Warszawianka) 6:7 (5-7), 6:3, 7:5. W decydującej partii ulegali 2:5 i... zdobyli pięć gemów z rzędu. Drogę do walki o tytuł deblowi Startu-Wisły zamknęli późniejsi mistrzowie Polski: Jakub Nijaki (Nafta Zielona Góra) i Dawid Olejniczak (Mera Warszawa) - było 2:6, 4:6. - Łukasz miał problemy z returnem. Ja czułem się już zmęczony - tłumaczy Owsiak. Pogromcy torunian w finale pokonali debel Andrzej Grusiecki (SKT Sopot), Łukasz Wodnicki (AZS Poznań) 6:3, 6:3.

Owsiak powtórzył zeszłoroczne osiągnięcie, gdy miał brąz z opolaninem Bojanem Szumańskim. - A z Łukaszem, jak mieliśmy po 17, 18 lat, docieraliśmy do ćwierćfinałów mistrzostw kraju. Łukasz ostatnie lata siedział w Berlinie, a w naszym klubie jest od grudnia - kończy Wojtek. Przypomnijmy, że w grze pojedynczej Owsiak zatrzymał się na 2. rundzie turnieju głównego.