Wisła Płock - Warszawianka, sobota, godz. 15.30

Powoli 50. sezon w ekstraklasie mężczyzn zbliża się do końca. W sobotę rozpoczyna się decydująca batalia o medale i pozostanie w lidze.
Od trzech sezonów w polskiej ekstraklasie po 22 meczach rundy zasadniczej następuje podział na dwie szóstki. W tej pierwszej zespoły walczą o medale, w drugiej o pozostanie w lidze. Niezmiennie nafciarze plasują się w górnej szóstce i zdobywają medale. W tym sezonie rundę zasadniczą zakończyli na pierwszym miejscu. To przed III i IV rundą stawia ich w korzystnej sytuacji w walce o mistrzostwo Polski. Bo Wisła właściwie srebro ma już zapewnione. Bije się z Vive Kielce o złoto. Przypomnijmy, że oba zespoły mają po tyle samo punktów (40 pkt.) i tyle samo na koncie przegranych meczów (po dwa). Z tym że Vive dwa razy przegrało z Wisłą. Nafciarze stracili natomiast punkty w pojedynkach z MMTS Kwidzyn i Zagłębiem Lubin. Dlaczego w walce o medale lepszą pozycję ma Wisła? Bo ostatni mecz sezonu odbędzie się w Płocku. Jeśli żaden z pretendentów do mistrzostwa nie straci po drodze punktów z innymi zespołami, to właśnie w Płocku rozegra się decydująca bitwa o złoto. A atut własnej hali ma pewne znaczenie.

Podopieczni Bogdana Kowalczyka III rundę rozpoczynają od meczu z Warszawianką. Tydzień później podejmować będą wrocławski Śląsk. Po tym meczu nastąpi dwutygodniowa przerwa w lidze, podczas której zbierze się kadra Polski. Nasza narodowa drużyna zmierzy się z Białorusią w ramach przygotowań do meczów ze Szwecją, które decydować będą o awansie do mistrzostw świata w 2005 r. Na spotkania z naszymi wschodnimi sąsiadami trener Bogdan Zajączkowski powołał z Wisły Artura Górala, Tomasza Palucha, Adama Wiśniewskiego, Damiana Wleklaka i Michała Zołoteńkę.

W poprzednią sobotę meczem z Warszawianką nafciarze kończyli rundę zasadniczą. Wygrali wysoko 35:23. Wydaje się więc, że jutro nie powinni mieć poważnych problemów z odniesieniem zwycięstwa. Ale Wisła znowu nie będzie mogła zagrać w optymalnym składzie. Raczej na pewno na parkiecie pojawi się już Damian Wleklak. Ale jego zastępca na środku rozegrania Rafał Kuptel leży w szpitalu i czeka na urografię. I jest mało prawdopodobne, żeby mógł grać. Jeszcze w poprzednim meczu z Warszawianką kontuzji nabawił się Michał Zołoteńko. - Lekarz raczej wykluczył mój udział w meczu z Warszawianką. Ale mam nadzieję, że będą już gotów na spotkanie ze Śląskiem - mówił wczoraj Złoty.

Na lewym rozegraniu zastąpił go Łukasz Szczucki, który spisał się całkiem dobrze. Jednak Bociek też nie jest w pełnej dyspozycji. W środę podczas meczu Pucharu Polski doznał urazu mięśnia nogi. Na szczęście nie jest to aż tak groźne i być może Szczucki zagra z Warszawianką. Ewentualny brak jego, Kuptela i Zołoteńki to bardzo poważne osłabienie defensywy Wisły.

Mecz z Warszawianką z uwagi na rozpoczynającą się rundę wiosenną ekstraklasy futbolistów rozpocznie się o 15.30

Puchar Polski

Wczoraj odbyło się losowanie tzw. półfinałowych par Pucharu Polski. Wisła zagra na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. - Moim zdaniem trafiliśmy całkiem nieźle - mówi obecny na losowaniu członek zarządu Wisły ds. piłki ręcznej Marek Woliński. Pozostałe pary: Vive Kielce - Zagłębie Lubin, MMTS Kwidzyn - Chrobry Głogów, Orlik Brzeg - Olimpia Piekary Śląskie. Mecze odbędą się 31 marca.