Przed meczem ekstraklasy piłkarek ręcznych Łącznościowiec Szczecin - Kolporter Kielce

Pierwsze z dziesięciu spotkań o ligowy byt zagrają w sobotę o godz. 17 piłkarki ręczne Kolportera Kielce. Na początek trzeciej rundy kielczanki zmierzą się w Szczecinie z Łącznościowcem
Rundę zasadniczą Kolporter zakończył dopiero na przedostatnim miejscu i do tego ma niezbyt korzystny układ gier decydujących o utrzymaniu w ekstraklasie. Rozpoczyna je dwoma bardzo ważnym spotkaniami wyjazdowymi u bezpośrednich rywali: Łącznościowca i Gościbii Sułkowice. - Każdy mecz jest ważny, ale ten ze Szczecinem może być kluczowy. Z dwóch pierwszych pojedynków trzeba wrócić przynajmniej z dwoma punktami. By się utrzymać, musimy potem wygrać wszystkie mecze u siebie. Nie ma tragedii, a losy walki o utrzymanie będą się ważyć do końca. To bardzo ciekawe dla kibiców, a stresujące dla działaczy, trenerów i zawodniczek - uważa Dariusz Dworaczyk, trener piłkarek Kolportera.

Szkoleniowiec nie prowadził w tym tygodniu wszystkich treningów, bo pojechał z młodzieżową reprezentacją Polski na międzynarodowy turniej do Rumunii. - Jestem z kadrą już pięć lat. To był ostatni sprawdzian dla dublerek przed mistrzostwami Europy. Dawno to zaplanowaliśmy, a nikt nie zakładał, że tak potoczy się liga - wyjaśnił. Wrócił dopiero wczoraj, a pod jego nieobecność o formę koleżanek dbała kapitan zespołu Dorota Rębosz. Było nad czym pracować, bo cztery kolejki temu piłkarki Kolportera przegrały po raz pierwszy w historii z jutrzejszymi rywalkami w Szczecinie aż 18:29 (11:17). W dodatku w tym sezonie kielczanki źle spisują się na wyjazdach. Poza Kielcami wygrały tylko raz, bardzo dawno, bo 18 października ze Zgodą Ruda Śląska (26:22).

W Szczecinie nie zagra jeszcze najskuteczniejsza zawodniczka kieleckiego zespołu Natalia Artsomienka. - Po cichu liczę, że wróci już za tydzień na Gościbię, ale być może zagra dopiero z Katowicami - dodaje Dworaczyk.

Szczecinianki grają bardzo nierówno. W tym sezonie potrafiły już wygrać wysoko na wyjeździe, ale też fatalnie zagrać u siebie. Trzy ostatnie mecze wprawdzie przegrały, ale z czwartym w tabeli Mercusem Zagłębie Lubin zaledwie dwoma bramkami 22:24 na własnym parkiecie. Kielczanki będą musiały uważać zwłaszcza na ósmą w klasyfikacji ligowych strzelców Kamilę Całużyńską (11 goli w ostatnim meczu przeciw Kolporterowi) i trzynastą Olenę Naumienko. - Obie mają ciąg na bramkę, ale same nie grają. To chyba najciekawszy zespół z całej naszej szóstki i bardzo mądrze gra u siebie - chwali rywalki trener Kolportera.

Kielczanki do Szczecina wyjeżdżają dziś, a jeszcze o ósmej rano odbędą ostatni trening.

Pozostałe mecze

O miejsca 1-6.: Jelfa Jelenia Góra - Bystrzyca Lublin, Nata AZS Gdańsk - Start Elbląg, Zgoda Ruda Śląska - Mercus Zagłębie Lubin

O miejsca 7-12.: Sośnica Gliwice - AZS Katowice, Meble-Ryś Gościbia Sułkowice - Piotrcovia Piotrków Trybunalski