Kolporter Kielce - Nata AZS AWFiS Gdańsk, sobota godz. 17

Główny kandydat do mistrzostwa Polski, prowadząca w tabeli ekstraklasy piłkarek ręcznych Nata AZS AWFiS Gdańsk, zagra w sobotę w Kielcach z Kolporterem. Pojedynek, który rozpocznie się o godz. 17, zakończy rundę zasadniczą.
W tabeli ekstraklasy już niemal wszystko jasne. Znamy niemal wszystkie drużyny pierwszej szóstki, które po rundzie zasadniczej grać będą o medale, oraz pozostałe, które czeka walka o utrzymanie. Niemal, bo szósty zespół wyłoni się z pary Zgoda Ruda Śląska - Piotrcovia Piotrków Trybunalski.

Nie znaczy to jednak, że mecze ostatniej kolejki są bez znaczenia. W dalszej rywalizacji liczą się zdobyte dotąd punkty, a te bardzo potrzebne są zarówno walczącej o medal Nacie, jak i grającemu o ligowy byt Kolporterowi.

Faworytkami sobotniego spotkania są gdańszczanki. Drużyna Jerzego Cieplińskiego z 21 pojedynków przegrała tylko trzy i dwa zremisowała. Dzięki temu przewodzi ekstraklasie mając podobnie jak Bystrzyca Lublin 34 punkty. W Gdańsku coraz głośniej mówi się o zdetronizowaniu w końcu ekipy z Lublina i wywalczeniu upragnionego mistrzostwa Polski. Szanse na to są duże, bo trzecia drużyna minionego sezonu ma bardzo silny skład - doświadczone Agnieszka Truszyńska czy bramkarka Halina Łotariewa w połączeniu z młodymi Karoliną Kudłacz (wicekról strzelców ekstraklasy), Karoliną Tomaszewicz-Siódmiak, pozyskaną z Bystrzycy Hanną Strzałkowską czy Moniką Stachowską tworzą piekielnie mocny team. Gdańszczanki udowodniły to m.in. nie przegrywając w tym sezonie z Bystrzycą (remis w Lublinie i zwycięstwo u siebie), pewnie pokonując niedawno u siebie także silny Vitaral Jelfa Jelenia Góra 30:24, a w ostatnią sobotę gromiąc Piotrcovię 37:23 (20:10).

Kolporter nie wspomina grudniowego meczu w Gdańsku - przegrywając aż 24:38 kielczanki wyrównały rekord najwyższej porażki w ekstraklasie. Może jednak jutro, grając bez obciążenia psychicznego, gospodyniom uda się toczyć z rywalkami wyrównaną walkę. Będzie o to jednak o tyle trudno, że trener Dariusza Dworaczyk cały czas ma kłopoty personalne. W tym tygodniu choroba zmogła Krystynę Swatko i Annę Czaplińską, ale obie powinny w sobotę zagrać. Optymistyczną informacją jest wznowienie treningów przez Natalię Artsiomenkę - być może już w przyszłym tygodniu tę rozgrywającą znów zobaczymy na parkiecie.

W zaległym meczu ekstraklasy szczypiornistek Bystrzyca pokonała w Gliwicach Sośnicę 31:22 (15:12).

Pozostałe mecze

Bystrzyca Lublin - Vitaral Jelfa Jelenia Góra, Mercus Zagłębie Lubin - Sośnica Gliwice, Piotrcovia Piotrków Trybunalski - Meble Ryś Gościbia Sułkowice, AZS AWF Katowice - Zgoda Ruda Śląska, EB Start Elbląg - Łącznościowiec Szczecin