RKM Rybnik bez sponsora strategicznego i drugiego obcokrajowca

Wiadomość o tym, że telewizja publiczna nie będzie transmitować meczów ekstraligi, przyjęto w Rybniku ze smutkiem
- Interesowała nas tylko umowa z siedmioma klubami. Jednak Włókniarz Częstochowa doszedł, podobnie jak wcześniej Atlas Wrocław, do porozumienia z Polsatem. Nie chcieliśmy podpisywać kontraktu z sześcioma pozostałymi klubami, gdyż mogłoby dojść do takiej sytuacji, że w finale mistrzostw spotkałby się broniący tytułu Włókniarz Częstochowa z Atlasem Wrocław. Wtedy nie moglibyśmy pokazać meczu finałowego - twierdzi Janusz Uznański, szef sportu Telewizji Regionalnej. Tym samym beniaminek ekstraligi RKM Rybnik będzie musiał obyć się bez sponsora strategicznego, który miał zamiar wspomóc "Rekiny" tylko w przypadku transmisji spotkań na antenie ogólnopolskiej. - Rozgrywki ligowe rozpoczynają się za miesiąc, tymczasem jesteśmy w tym samym punkcie, w jakim byliśmy 1 listopada. Liga żużlowa nie ma sponsora, również z rozmów z telewizją publiczną nic nie wyszło. Jesteśmy w trudnej sytuacji. Budżet mamy na takim samym poziomie, jak w zeszłym roku, a wydatki są zwiększone o 30 proc. - mówi z żalem w głosie Romuald Łoś, szkoleniowiec RKM. Wiele wskazuje na to, że jedynym obcokrajowcem RKM w tegorocznym sezonie będzie Anglik Mark Loram. Na drugiego zagranicznego zawodnika klubu po prostu nie stać.