W środę gra ekstraklasa siatkarek

Czyżby Energa Gedania miała już najgorsze za sobą? Czy tak jest w rzeczywistości, pokaże środowy mecz z Naftą Gaz Piła.
W Gdańsku idzie chyba ku lepszemu. Kilkanaście dni temu istniało niebezpieczeństwo, że w hali przy ul. Kościuszki zostanie wyłączone ogrzewanie, na szczęście pieniądze obiecane przez radę sponsorów - w tym prezesa Waldemara Bartelika - dotarły do klubu i przynajmniej część zadłużenia wobec GPEC mogła zostać spłacona. Od razu lepiej zaczęły grać siatkarki, które tydzień temu w Gdańsku urwały seta mistrzowi Polski Stali Bielsko-Biała, a w miniony weekend pokonały na wyjeździe kontrkandydata do spadku AZS AWF Poznań. - Lepsza dyspozycja musiała przyjść, to było widać na treningach - przekonuje trener Marek Mierzwiński. - Dziewczyny w końcu pokazały, że mają możliwości.

Dzisiejszy mecz z Naftą Gaz Piła (podobnie, jak wszystkie mecze czwartej kolejki) pierwotnie miał zostać rozegrany 20 grudnia 2003 roku, jednak ze względu na przygotowania reprezentacji do turnieju kwalifikacyjnego w Baku został przełożony. - Grać co trzy dni jest ciężko, ale to nie jest żadne wytłumaczenie. Jak ktoś jest dobry, to potrafi grać w każdych warunkach - przyznaje Mierzwiński. - Faworytem meczu raczej nie będziemy, ale ucieszy mnie wygranie choćby jednego seta - dodaje gdański szkoleniowiec.

Nafta Gaz to aktualny wicelider, ma tyle samo punktów, co prowadząca Stal Bielsko-Biała. W ostatniej kolejce pilanki pokonały Adrianę Gazetę Pomorską Bydgoszcz 3:2.

Mecz Energi Gedanii z Naftą Gaz rozegrany zostanie w hali przy ul. Kościuszki w Gdańsku. Początek o godz. 17.